Dwa pierwsze sety w meczu z Francją wyraźnie dla Trójkolorowych 25:21 i 25:17, na początku trzeciego jednak przebudzenie Biało-Czerwonych i wygrana 25:17. W czwartym my imponujemy atakami środkiem i uderzeniami Mateusza Miki, Francuzi piekielnie trudną zagrywką. Wygrywamy seta 28:26 i o wygranej decyduje tie-break. Od początku bardzo wyrównany, po ataku Rafała Buszka uciekamy na 10:7, po chwili znów jest remis. atak Rafała Buszka oraz blok Dawida Konarskiego i Karola Kłosa dają nam dwa punkty przewagi. Jeszcze jeden blok i 14:11. Wykorzystujemy drugiego meczbola i wygrywamy 15:12 i 3:2.
Posłuchaj co mówi trener Stephane Antiga
Zdaniem Stephane'a Antigi faworytami finałowego turnieju Ligi Światowej są zespoły Francji i Brazylii. "Francja grała bardzo dobrze, Brazylia też. Włosi jak zagrają na 100% to też są mocni" - mówił trener naszego zespołu. Ale Italia w pierwszym meczu turnieju nie zagrała na całego. A może Brazylia była tak dobra. Tak czy inaczej Canarinhos wygrali gładko z Włochami 3:0 (25:18, 25:20, 25:19).
Dodatkowo pikanterii całej imprezie dodaje fakt, że aż cztery z sześciu drużyn grających w Krakowie zmierzą się ze sobą w jednej grupie turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro. O cztery miejsca w ćwierćfinale zagrają w jednej grupie USA, Brazylia, Włochy i Francja oraz Kanada i Meksyk. Na igrzyska nie jadą tylko Serbowie, a Polacy są w turnieju olimpijskim w grupie z Rosjanami, Iranem, Argentyną, Egiptem i Kubą.
W czwartek w Tauron Arenie Kraków zmierzą się Amerykanie z Włochami i Polacy z Serbami.
(Marek Solecki/ko)