Dwa gole Wisły Kraków, odpowiedź Cracovii po rzucie karnym, interwencja VAR i czerwona kartka w końcówce. Tak wyglądały 204. derby Krakowa, w których Biała Gwiazda pokonała Pasy 2:1. Zwycięskiego gola zdobył Marko Božić w doliczonym czasie pierwszej połowy. Na ligowe starcie odwiecznych rywali kibice czekali ponad cztery lata. Piątkowy mecz przy Reymonta obejrzało 31 849 widzów.
Wisła szybko objęła prowadzenie. Cracovia odpowiedziała po rzucie karnym
Od pierwszych minut spotkania na stadionie przy ulicy Reymonta nie brakowało emocji. Głośny doping i oprawy przygotowane przez kibiców obu drużyn stworzyły derbową atmosferę. Użycie środków pirotechnicznych spowodowało jednak zadymienie boiska i kilkukrotne przerwy w grze.
Na pierwszego gola kibice czekali zaledwie dziewięć minut. Marc Carbó zdecydował się na mocne uderzenie sprzed pola karnego. Piłka odbiła się od Gustava Henrikssona, zmyliła bramkarza Cracovii Sebastiana Madejskiego i wpadła do siatki.
Pasy szybko ruszyły do odrabiania strat. W 17. minucie Otar Kakabadze upadł w polu karnym Wisły po starciu z Carbó. Sędzia Szymon Marciniak początkowo uznał, że zawodnik Cracovii próbował wymusić rzut karny, i pokazał mu żółtą kartkę.
Po analizie VAR arbiter zmienił jednak decyzję i wskazał na jedenasty metr.
Rzut karny wykonywał Ajdin Hasić. Marcel Łubik obronił pierwsze uderzenie, ale piłka wróciła pod nogi zawodnika Cracovii, który skuteczną dobitką doprowadził do wyrównania.
Gol Marko Božicia przesądził o zwycięstwie Wisły
Pierwsza połowa była pełna walki, przerw i nerwowych sytuacji. Z powodu zadymienia boiska sędzia doliczył do niej aż 12 minut.
Biała Gwiazda górą w najważniejszych derbach w Polsce
Jeszcze przed zejściem do szatni Wisła ponownie objęła prowadzenie. W 45+2. minucie, po zamieszaniu w polu karnym Cracovii i akcji z udziałem Ángela Rodado, piłka trafiła do Marko Božicia. Pomocnik Białej Gwiazdy precyzyjnym strzałem lewą nogą skierował ją w kierunku dalszego słupka.
Jak się później okazało, było to trafienie na wagę zwycięstwa w 204. Świętej Wojnie.
Cracovia atakowała, Wisła skutecznie się broniła
Po przerwie obraz gry się zmienił. Cracovia częściej utrzymywała się przy piłce i próbowała przejąć inicjatywę. Wisła skoncentrowała się natomiast na obronie jednobramkowego prowadzenia.
Podopieczni Mariusza Jopa grali uważnie w defensywie, ograniczając rywalom możliwość stworzenia dogodnych sytuacji strzeleckich.
Pasy próbowały doprowadzić do wyrównania, ale nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną obronę gospodarzy.
W końcówce emocje ponownie wzrosły. W 90+3. minucie Mateusz Klich brutalnie sfaulował Jeremy'ego Guillemenota. Szymon Marciniak pokazał piłkarzowi Cracovii bezpośrednią czerwoną kartkę.
Grający w osłabieniu goście nie zdołali już odwrócić losów spotkania.
Mariusz Jop: Wykazaliśmy się dojrzałością
Po meczu trener Wisły Kraków Mariusz Jop podkreślał, że jego drużyna potrafiła zachować spokój mimo derbowej atmosfery i licznych spięć na boisku.
Był to klasyczny mecz derbowy, z dużą liczbą pojedynków i prowokacji. Cieszę się, że wykazaliśmy się dojrzałością.
Szkoleniowiec Białej Gwiazdy dziękował również kibicom za atmosferę stworzoną na stadionie.
Rozczarowania nie ukrywał natomiast trener Cracovii Bartosz Grzelak. W jego ocenie pierwsza połowa była wyrównana, a o wyniku zadecydowała skuteczność. Szkoleniowiec odniósł się także krytycznie do czerwonej kartki dla Mateusza Klicha.
Twierdza Reymonta pozostaje niezdobyta
Zwycięstwo nad Cracovią było siódmą z rzędu ligową wygraną Wisły Kraków przed własną publicznością w tym sezonie. Biała Gwiazda utrzymała tym samym komplet zwycięstw na swoim stadionie i awansowała w okolice piątego miejsca w tabeli Ekstraklasy.
Wielki powrót „Świętej Wojny”. Jak wyglądało 10 ostatnich derbów Krakowa?
Dla kibiców Wisły triumf miał jednak znacznie większe znaczenie niż kolejne trzy punkty. Po ponad czterech latach przerwy derby Krakowa wróciły na najwyższy poziom rozgrywkowy, a pierwsze takie spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy.
Cracovia opuszczała Reymonta bez punktów, mimo że przez znaczną część meczu potrafiła nawiązać wyrównaną walkę z lokalnym rywalem.
Wisła Kraków – Cracovia 2:1 (2:1)
Bramki: Marc Carbó (9.), Ajdin Hasić (20.), Marko Božić (45+2.).
Wisła Kraków: Łubik – Giger, Uryga, Grujčić (79. Maisonneuve), Krzyżanowski – Duda, Carbó (90. Meseguer), Duarte, Ertlthaler, Božić (79. Lelieveld) – Rodado (90. Guillemenot).
Cracovia: Madejski – Kakabadze, Henriksson (84. Baumgartner), Traoré, Burlet – Hasić, Knap (90. Piła), Klich, Al-Ammari (84. Zahiroleslam), Minchev (60. Ltaief) – Nordås (60. Berte).
Czerwona kartka: Mateusz Klich (90+3.).
Sędzia: Szymon Marciniak.
Widzów: 31 849.