Środa, 28 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sandecja przegrywa mecz... z 2016 roku.

Oblany test prawdy na stadionie w Tychach

Termin tego meczu przesuwany był już dwukrotnie. Jesienią nie doszedł do skutku z uwagi na troskę o stan murawy na wybudowany kosztem ok.129 mln złotych stadionie, który w czerwcu ma być areną spotkań w ramach młodzieżowych mistrzostw Europy UEFA U-21. Przy drugim, wyznaczonym terminie na przeszkodzie stanął (choć nikt tego oficjalnie nie przyznał) finał zmagań hokeistów GKS Tychy o mistrzostwo Polski.

W 2017 roku, w meczach rozgrywanych na własnym stadionie są postrachem rywali (3 mecze, z zwycięstwa, stosunek bramek 13:1). Ale wiosną 2017 nie potrafili jeszcze zdobyć bramki w meczach wyjazdowych (w Grudziadzu nie wykorzystali nawet karnego). Dla piłkarzy Sandecji Nowy Sącz mecz w Tychach miał olbrzymie znaczenie. Mieli szansę przesunięcia się na trzecie miejsce w ligowej tabeli z minimalną już startą do miejsc premiowanych awansem do ekstraklasy.

„Mecz przyjaźni” z początku należał do zespołu gości. Duża przewaga, ale bez spodziewanych konsekwencji. To co najciekawsze w I połowie meczu wydarzyło się w doliczonym już czasie gry. Najpierw, bardzo aktywny w tej części meczu Maciej Małkowski wykorzystuje :jedenastkę” podyktowaną za faul w polu karnym na Wdowiaku, ale chwilę później na strzał zdecydował się Łukasz Grzeszczyk i na przerwę oba zespoły schodziły z remisem 1:1. A w 54 minucie znowu Grzeszczyk decyduje się na uderzenie, tym razem trafia w spojenie słupka i poprzeczki, a najlepszym refleksem popisuje się Maciej Mańka i „główką” pakuje piłkę do siatki. Sandecja „staje na głowie”, by doprowadzić do remisu. Gospodarze nie dają sobie jednak wydrzeć wygranej. Sandecja strzeliła pierwszego gola w meczu wyjazdowym w 2017 roku, ale ciągle nie zdobyła choćby jednego punktu. Szansa na zbliżenie się do ścisłej czołówki tabeli I ligi tym razem uciekła...

GKS Tychy – Sandecja Nowy Sącz 2:1 (1:1) Gole: Grzeszczyk, Mańka – Małkowski (rz.k.)

Sandecja Nowy Sącz: Radliński – Kuban, Piter-Bucko, Szufryn (C), Słaby – Baran, Dudzic(73'-Baran) – Wdowiak, Kasprzak (73'-Trochim), Małkowski – Korzym (żk).

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

    Bartłomiej Maziarz

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec