Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polska drużyna na drugim miejscu w Oslo

Polscy skoczkowie narciarscy zajęli drugie miejsce w konkursie drużynowym Pucharu Świata w Oslo. Zwyciężyli z wielką przewagą reprezentanci gospodarzy. Na trzecim stopniu podium stanęli Austriacy, którzy niespodziewanie wyprzedzili Niemców.

Polska drużyna na drugim miejscu w Oslo
Fot. PAP/EPA/TERJE BENDIKSBY

Polacy startowali w tym samym składzie, w jakim zdobyli w Pjongczangu brązowy medal olimpijski: Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch.

Konkurs rozpoczęli nie najlepiej. Po skokach Kota (126,5 m) i Huli (122,5 m) byli sklasyfikowani dopiero na piątej pozycji. W trzeciej grupie bardzo dobrze skoczył Dawid Kubacki (130 m) i wyprowadził drużynę na trzecią lokatę.

W ostatniej grupie Stoch z obniżonego rozbiegu osiągnął 131,5 m i Polacy przesunęli się na drugą pozycję, spychając z niej Niemców. Na półmetku biało-czerwoni tracili ponad 26 punktów do bezkonkurencyjnych Norwegów, a Niemców wyprzedzali o 4,2 pkt.

W drugiej serii wszyscy podopieczni Stefana Horngachera lądowali dalej: Kot osiągnął 129,5 m, Hula - 125,5, a Dawid Kubacki aż 135 m, co było drugą odległością konkursu. Polacy stopniowo umacniali się na drugiej pozycji, a po skoku Kubackiego mieli aż 18 punktów przewagi nad Austriakami, którzy w międzyczasie zepchnęli na czwartą lokatę Niemców. W tej ostatniej drużynie zawiódł Richard Freitag, uzyskując tylko 125 m.

W ostatniej grupie Stoch postawił kropkę nad +i+ wynikiem 132 m, a po chwili tę samą odległość uzyskał Robert Johansson, choć do zapewnienia zwycięstwa Norwegom wystarczyło 101 m.

Reprezentanci gospodarzy, którzy po raz pierwszy zwyciężyli drużynowo w Oslo, wystąpili w identycznym składzie jak w Pjongczangu, gdzie sięgnęli po złoty medal olimpijski. Daniel-Andre Tande, Andreas Stjernen, Johann Andre Forfang i Johansson ośmiokrotnie przekroczyli granicę 130 m. Najdalej w sobotę skoczył Stjernen, uzyskując w drugiej serii 136 m.

Polacy po raz dwudziesty stanęli na podium zawodów drużynowych PŚ. Przed tygodniem w Lahti także uplasowali się na drugiej pozycji.

"Uważam, że spisaliśmy się naprawdę dobrze. Każdy z nas zrobił to, co zrobić powinien. Jestem bardzo dumny z kolegów" - powiedział w rozmowie z TVP Stoch.

"Kamil skacze jak nakręcony. Było przyjemnie tutaj startować. Dziś chyba z 90 procent kibiców to byli Polacy" - skomentował dyrektor sportowy PZN Adam Małysz.

Konkurs w Oslo był szóstym drużynowym w sezonie 2017/18. Cztery wygrali Norwegowie, jeden Polacy w Zakopanem, a przed tygodniem w Lahti najlepsi byli Niemcy.

W klasyfikacji cyklu Raw Air, na który składają się kwalifikacje oraz konkursy na skoczniach w Oslo, Lillehammer, Trondheim i na mamucim obiekcie w Vikersund, prowadzi Stoch, a kolejne miejsca zajmują Norwegowie Johansson, Forfang i Stjernen. Piątą lokatę zajmuje Kubacki. Zwycięzca cyklu otrzyma czek na 60 tys. euro.

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany