Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polscy siatkarze jedną nogą w Tokio

Polscy siatkarze wygrali w Gdańsku z Francuzami 3:0 (25:21, 25:19, 25:20) w swoim drugim meczu interkontynentalnego turnieju kwalifikacyjnego do przyszłorocznych igrzysk. To zwycięstwo znacząco przybliżyło biało-czerwonych do awansu do zmagań olimpijskich w Tokio.

Polscy siatkarze jedną nogą w Tokio
fot. PAP

Od początku mecz z "Trójkolorowymi" przedstawiano jako kluczowy w kontekście walki o zwycięstwo w imprezie rozgrywanej w Ergo Arenie, a tym samym zdobycie biletu do Tokio. Wejściówki na to spotkanie zostały już dużo wcześniej wyprzedane, a w sobotnie popołudnie pod halą nie brakowało osób, które liczyły, że odkupią kilka sztuk i zasiądą na trybunach.

Dzień wcześniej biało-czerwoni pokonali 3:0 Tunezyjczyków, a Francuzi w takim samym stosunku pokonali Słoweńców. Jak zaznaczył niedawno prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk, o tym, że pojedynek z mistrzami Europy z 2015 roku odbędzie się w sobotę, a nie na koniec turnieju, zdecydował trener Vital Heynen. Niektórzy uważali to za ryzykowny pomysł, ale okazało się, że znany z zaskakujących wyborów Belg dokonał dobrego wyboru.

Niektórzy spotkanie to zapowiadali jako pojedynek dwóch gwiazd światowego formatu - Wilfredo Leona po stronie gospodarzy i charyzmatycznego Earvina N'Gapetha. Ten ostatni wiosną podkręcał atmosferę, zaznaczając, że według niego pochodzący z Kuby siatkarz nie powinien grać w barwach mistrzów świata, bo zabiera miejsce w drużynie urodzonym w Polsce graczom. Po spotkaniu satysfakcję mógł mieć pierwszy z nich.

Na początku meczu obaj nie błyszczeli. Szczególnie zawodził N'Gapeth, który - jak się później okazało - przez całe spotkanie miał duże kłopoty ze skończeniem ataku. Nie stanowił też zbyt dużego zagrożenia na zagrywce, do czego przyzwyczaił rywali. Polacy w pierwszym secie zablokowali go dwukrotnie i to właśnie ten element okazał się kluczowy. Łącznie w tej odsłonie zdobyli w ten sposób sześć punktów, a "Trójkolorowi" tylko jeden. W całym meczu pod tym względem było zaś 12:5 dla podopiecznych Heynena.

Początkowo mieli oni duże kłopoty z kończeniem ataków ze skrzydeł, a nadrabiali to atakami ze środka autorstwa Mateusza Bieńka i przede wszystkim dobrą postawą w bloku. Po zatrzymaniu N'Gapetha biało-czerwoni prowadzili 10:7, a po powstrzymaniu Stephane'a Boyera 12:8.

W piątek seriami punktowych zagrywek popisał się w drużynie trenera Laurenta Tillie Kevin Le Roux. W pierwszej partii posłał jednego asa, ale poza tym nie sprawiał dużych kłopotów gospodarzom. Do końca tej odsłony utrzymywała się kilkupunktowa przewaga Polaków. Przebudzili się w ofensywie Maciej Muzaj i Leon. Ten ostatni zdobył dla biało-czerwonych trzy ostatnie punkty w tym secie.

Druga odsłona zaczęła się co prawda po myśli Francuzów, którzy prowadzili 7:5, wykorzystując zagapienie biało-czerwonych w obronie. Ci jednak szybko się zrehabilitowali. Znów błyszczeli w bloku, w ataku brylowali Kubiak i Muzaj, a ich przewaga szybko rosła (11:8, 18:12). W końcówce przytrafiły im się co prawda dwa przestoje, podczas których stracili po trzy punkty z rzędu, ale opanowali sytuację. Piłkę setową dało im zbicie Bieńka, a prowadzenie 2:0 w meczu as Kubiaka.

Podobny do partii otwarcia miała trzecia odsłona. Polacy odskoczyli rywalom, a główną rolę odgrywali Muzaj, Kubiak, Leon i Bieniek. Szkoleniowiec "Trójkolorowych" próbował zmian, wprowadzając m.in. przyjmującego Jastrzębskiego Węgla Julien Lyneela, ale ten nie był w stanie wiele zdziałać. Poza N'Gpathem zawiódł również Kevin Tillie, który jesienią ma występować w ONICO Warszawa. Piłkę meczową gospodarzom dał za sprawą zepsutej zagrywki Boyer, a wykorzystał ją, kończąc długą wymianę Kubiak.

W drugim sobotnim spotkaniu Słoweńcy zagrają o godz. 18.30 z Tunezyjczykami.

W niedzielę biało-czerwoni na zakończenie zmierzą się o godz. 15 ze Słoweńcami, a w południe "Trójkolorowi" z ekipą z Afryki. Przepustkę na igrzyska wywalczy tylko zwycięzca imprezy w Gdańsku.

PAP/KN

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów