Maksymalnie 999 kibiców obejrzy na żywo spotkanie eliminacji mistrzostw świata 2018 pomiędzy Ukrainą a Kosowem. Urząd Miasta Krakowa nie zgodził się na to, aby ten mecz był imprezą masową. Wszystko z powodu zbyt późnego zgłoszenia takiej prośby. Potwierdziła to w rozmowie z Radiem Kraków Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Krakowa. Mecz zaplanowany na 9 października odbędzie się w Krakowie ze względu na sytuację polityczną. Kijów nie uznaje niepodległości Kosowa i nie utrzymuje z nim dyplomatycznych stosunków.
Od początku wokół tego meczu narosło wiele niejasności. Pierwsze informacje o tym, że Ukraina zagra z Kosowem w Krakowie pojawiły się około 1,5 tygodnia temu. Tydzień temu ukraińska federacja potwierdziła, że mecz odbędzie się na stadionie Cracovii, ale cały czas nie było wiadomo czy kibice będą mogli wejść na obiekt przy ulicy Kałuży.
KIlka dni temu na stronie Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej pojawiły się informacje o cenach biletów i rozpoczęła się ich sprzedaż. Wejściówki miały kosztować od 15 do 90 złotych. Po kilku godzinach taka opcja nie była już jednak dostępna. Teraz wiadomo, że jeżeli kibice wejdą na stadion, to nie będzie ich więcej niż 999.
RK/Krzyszof Orski