Na zawsze będzie w Norwegii bohaterem ! Biegacz narciarski Johannes Hoesflot Klaebo zdobywając w środę 10. zloty medal igrzysk został drugim najbardziej utytułowanym olimpijczykiem. Ustępuje tylko amerykańskiemu pływakowi Michaelowi Phelpsowi. Kończąc wywiad, prosił o wybaczenie, bowiem musi uciekać... przed nim kolejny start!
Biegacz narciarski Johannes Hoesflot Klaebo zdobywając w środę 10. zloty medal igrzysk został drugim najbardziej utytułowanym olimpijczykiem. Ustępuje tylko amerykańskiemu pływakowi Michaelowi Phelpsowi. "Wydaje się to wręcz nierealne" - przyznał Norweg.
We włoskich igrzyskach 29-letni Klaebo już po raz piąty stanął na najwyższym stopniu podium. W niedzielę po triumfie w sztafecie został pierwszym w historii sportowcem z dziewięcioma złotymi krążkami zimowych igrzysk. W środę powiększył dorobek, zwyciężając w sprincie drużynowym z Einarem Hedegartem.
"Czułem, że mam kontrolę nad sytuacją. Moje ciało dobrze reagowało. Einar wykonał niesamowitą pracę, wyprowadził nas na pierwsze miejsce przed ostatnim odcinkiem. Potem musiałem dać z siebie wszystko na finałowym okrążeniu. Na końcu czułem się dobrze. To było niesamowite" - relacjonował bieg Klaebo.
Norweg wyprzedził już wszystkich zimowych olimpijczyków, jeśli chodzi o liczbę złotych medali. Uwzględniając letnie igrzyska, jest aktualnie drugim najbardziej utytułowanym olimpijczykiem wszech czasów, za Amerykaninem Michaelem Phelpsem. Słynny pływak na najwyższym stopniu igrzysk podium stanął aż 23 razy. Zapytany w strefie wywiadów o to, jak się z tym czuje Klaebo, nie umiał znaleźć słów.