Łukasz Załuska po 9 latach wraca do Polski by wreszcie wybiegać w podstawowym składzie swej drużyny. W Celticu Glasgow przez 6 lat "uzbierał" 29 występów.
Łukasza Załuska został nowym bramkarzem ekstraklasowej Wisły Kraków. Tuż przed wyjazdem drużyny na tygodniowy obóz nad Bałtykiem,
odbyła się prezentacja gracza. Sam obóz zaś to logistyczne rozwiązanie wynikłe z odbywających się w Krakowie Światowych Dni Młodzieży i spotkań ekstraklasy, które wiślakom przyjdzie rozegrać w Trójmieście. W piątek 22 lipca z Arką Gdynia i tydzień później - z gdańską Lechią.
"Jestem bardzo głodny gry i wróciłem do Polski własnie po to, by grać. Miałem oferty z klubów zagranicznych, ale odrzucałem nawet te lepsze finansowo, bo jestem naprawdę spragniony gry i zrobię wszystko, żeby udowodnić to w Wiśle. Znam świetnie trenera Wdowczyka, do szatni wprowadził mnie Paweł Brożek. Reszta należy do mnie" - powiedział.
Do Polski Łukasz Załuska wraca po 10 latach. "Dużo się zmieniło. Z mojego poprzedniego pobytu pozostał chyba tylko stadion Ruchu. Z pewnością stadiony i cała infrastruktura to przeobrażnie na plus, więc myślę, że choćby pod tym kątem nasza liga zrobiła duży krok do przodu" - mówi Załuska.
Dodaje m.in., że Szkocja, gdzie występował przez osiem lat, to jego drugi dom. "Mam tam mnóstwo przyjaciół. Nie ukrywam, że i wyspiarski futbol bardzo mi odpowiadał, więc wszystko fajnie się tam ułożyło" - tłumaczy.
W zespole Wisły należy doń koszulka z numerem 24. Wszystkie inne prawa i honory musi wywalczyć w bramce. Na treningach i w meczach.
GB/RK