Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Charles Leclerc wygrywa po raz pierwszy

Robert Kubica (Williams) zajął ostatnie, 17. miejsce w wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Belgii na torze Spa-Francorchamps, trzynastej rundzie mistrzostw świata. Zwyciężył Monakijczyk Charles Leclerc (Ferrari). Drugi był obrońca tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes), a trzeci Fin Valtteri Bottas (Mercedes). Leclerc odniósł pierwsze zwycięstwo w karierze w 34. starcie w F1.

Charles Leclerc wygrywa po raz pierwszy
fot. EPA/VALDRIN XHEMAJ Dostawca: PAP/EPA

Wyścig zaczął się minutą ciszy, tak na belgijskim torze Spa Francorchamps uczczono pamięć 22-letniego francuskiego kierowcy Anthoine Huberta, który w sobotę poniósł śmierć na tym torze w wypadku podczas rywalizacji kierowców w Formule 2.

Niedzielny wyścig zaczął się wielkim rozczarowaniem dla dziesiątek tysięcy holenderskich kibiców, którzy przyjechali do Belgii dopingować do walki swojego idola Maxa Verstappena z Red Bulla. Był on jednym z kilku kandydatów do miejsc na podium, ale jazdę pechowo zakończył tuż po starcie. Już na pierwszym prawym zakręcie doszło do kolizji Holendra z Finem Kimi Raikkonenem (Alfa Romeo). W bolidzie Verstappena doszło do uszkodzenia przedniego zawieszenia i kierowca musiał się wycofać. Jeszcze na tym samym pierwszym okrążeniu, z wyścigu awaria wyeliminowała Hiszpana Carlosa Sainza Jr (McLaren).

Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, który zjechał dopiero pod koniec czwartego okrążenia. Na czele stawki znajdowali się dwaj zawodnicy Ferrari - Leclerc i Vettel, za nimi ekipa Mercedesa Hamilton i Bottas. Robert Kubica, który startował ze strefy serwisowej jechał na ostatniej, 18. pozycji, przed nim był jego partner z teamu Brytyjczyk George Russell.

Jako pierwszy z czołowej czwórki na zmianę opon zdecydował się Vettel. Po zmianie wyjechał na tor na piątej pozycji, ale mając świeże opony zdecydowanie przyśpieszył i zaczął gonić rywali, których opony były już mocno zniszczone. Na czterech Vettel okrążeniach nadrobił kilka sekund nad partnerem z teamu i gdy ten zjechał do serwisu i wrócił na tor, Niemiec był przed nim. Ale kierownictwo ekipy Ferrari widząc, że Leclerc jest tego dnia od partnera znacznie szybszy wydało "team orders" i Vettel przepuścił Leclerca.

Czterokrotny mistrz świata Vettel w niedzielę rzeczywiście nie miał swojego dnia. Po spadku na drugą pozycję szybko dogonił i wyprzedził go Hamilton, kilka okrążeń później uczynił to Bottas. Ostatecznie Niemiec zajął w wyścigu czwarte miejsce ze stratą ponad 26 s do Leclerca.

Na ostatnich kilku okrążeniach (w sumie kierowcy przejechali ich 44), Leclerc stoczył zaciętą walkę z Hamiltonem. Obrońca tytułu początkowo miał do kierowcy z Monako prawie 7 s straty, ale z każdym okrążeniem dystans zmniejszał i na dwa przed metą jechał tuż za Monakijczykiem będąc chwilami tylko o 0,5 s za jego plecami. Leclerc jednak pokazał klasę mistrza. Nie dał się wyprzedzić, nie popełnił żadnego błędu i odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo.

Kubica praktycznie do końca jechał na 18. pozycji, na 17. awansował na ostatnim okrążeniu dzięki temu, że z toru wypadł Włoch Antonio Giovinazzi (Alfa Romeo).

Team Ferrari potrzebował w tegorocznym sezonie aż trzynastu wyścigów, by w końcu pokonać Mercedesa i wygrać. To zasługa Leclerca, choć początkowo o pierwsze zwycięstwo we włoskiej ekipie miał się postarać Vettel. Monakijczyk po przekroczeniu mety na Spa-Francorchamps w końcu mógł powiedzieć "do trzech razy sztuka", gdyż wcześniej był już bliski wygranej w Bahrajnie i Austrii.

Kolejna 14. runda MŚ Formuły 1 - GP Włoch zostanie rozegrana 8 września na torze Monza.

PAP/MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem