Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Biegowa Grupa Wsparcia: Niezwykły wyczyn Natalii

Gościem Biegowej Grupy Wsparcia była osoba niezwykła. 17-letnia Natalia Lińczowska pokonała 800 km, aby wesprzeć akcję charytatywną.

Biegowa Grupa Wsparcia: Niezwykły wyczyn Natalii
Natalia tuż po ukończeniu 800-kilometrowej wyprawy (fot.facebook.com/supermocdlazycia)

O jej wyczynie mówiła (i wciąż mówi) cała Polska.

17-letnia biegaczka z podkrakowskich Stadnik (w gminie Dobczyce) postanowiła połączyć pasję biegania z chęcią pomagania. Przez dwa tygodnie przemierzyła 800 kilometrów znad morza do rodzinnych Stadnik, aby wesprzeć pomoc dla dwóch chłopców: Krzysia cierpiącego na rzadką chorobę genetyczną, która wymaga kosztownego leczenia, i Patryka, który choruje na guza mózgu i potrzebował zebrać pieniądze na specjalistyczną operację w USA.

I to nie jest pierwsza taka akcja Natalii. Dwa lata temu pobiegła z Krakowa do Warszawy, aby pomóc innemu potrzebującemu chłopcu.

- Widziałam program, w którego bohaterem był mężczyzna pomagający właśnie poprzez wysiłek fizyczny. A że moja pasją jest bieganie, pomyślałam, że też mogę spróbować - mówi Natalia

Cel był prosty: zrobić szum wokół akcji i w ten sposób zwrócić uwagę na historię chłopca cierpiącego na ciężką chorobę i potrzebującego wsparcia finansowego.

- Kiedy robi się coś takiego, to jest spore zainteresowanie ludzi i mediów - przyznaje biegaczka.

Po dwóch latach postanowiła dokonać czegoś większego.

- 800 km to dwa razy dłuższy dystans, bo chodziło o pomoc dla dwóch chłopców - mówi Natalia.

Ruszyła z Rowów nad morzem i w ciągu dwóch tygodni dotarła do rodzinnych Stadnik koło Dobczyc. Nie tylko biegła, ale jechała też na rowerze i na rolkach. Po drodze spotykała się z ludźmi, odwiedzała instytucje i rozdawała ulotki apelując o pomoc.

- Odbiór był pozytywny, ludzie deklarowali pomoc. W jeden z miejscowości na Pomorzu zorganizowano nawet zbiórkę dla Krzysia - zdradza nasza bohaterka i dodaje, że bieganie to jest bardzo dobry sposób na wsparcie akcji charytatywnych

- Robi się coś ciekawego i zachęca się w niestandardowy sposób innych do pomagania   Do tego człowiek się rusza. Ja tak właśnie spędziłam zimowe ferie i cieszę się, że nie spędziłam całych dwóch tygodni na kanapie.

Aby sprostać zadaniu, Natalia już od września zeszłego roku zaczęła przygotowania. Musiała... przytyć ponad 15 kg! Do tego intensywne treningi.

Każdego dnia robiła tylko jedną przerwę (na obiad) pokonując od 70 do ponad 100 km. Miała przy sobie cały czas koleżankę i kierowcę, który zawsze jechał w pobliżu. , Przez pierwsze dni towarzyszyła jej także ratowniczka medyczna.

- Były momenty kryzysowe, ale cały czas miałam kontakt z mamą Krzysia i mamą Patryka, co najbardziej mnie motywowało i dodawało energii. Chwilowo mam dość biegania. Mijają dwa tygodnie odkąd dotarłam na metę i jeszcze nie odbyłam żadnego treningu. Ale wkrótce do nich wrócę. Mam drobną kontuzję prawego biodra, ale to nie przeszkadza, żeby wrócić do aktywności.

Natalia na razie nie myśli o kolejnym tego typu projekcie. Nadal wspiera akcję zbierania pieniędzy na leczenie Krzysia, już w bardziej tradycyjny sposób. (Patryk już zebrał potrzebną kwotę i poleciał na zabieg za ocean).

Ale nie wyklucza, że kiedyś znów pobiegnie gdzieś w szczytnym celu. Bo to forma pomocy, która się sprawdza. I łączy przyjemne z pożytecznym.


SKO

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem