Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Argentyna - Hiszpania o złoto, Polska - USA o 7.

Na koszykarskich mistrzostwach świata w Chinach na drodze biało-czerwonych stanie upokorzony gigant, o złoto zagrają drużyny Luisa Scoli oraz Marca Gasola i Rickiego Rubio.

Argentyna - Hiszpania o złoto, Polska - USA o 7.
fot. EPA/HOW HWEE YOUNG / POOL Dostawca: PAP/EPA

Reprezentacja USA będzie w sobotę przeciwnikiem polskich koszykarzy w ostatnim dla obu drużyn meczu mistrzostw świata w Chinach. Żadna ze stron nie spodziewała się przed turniejem, że będzie to spotkanie o siódme miejsce. W finale zmierzą się Argentyńczycy z Hiszpanami, o trzecie miejsce zagrają Australia i Francja.  

Ekipa Stanów Zjednoczonych, jedynego obok Brazylii uczestnika, wszystkich 18 turniejów o mistrzostwo świata, przyjechała do Chin zdobyć historyczny trzeci tytuł z rzędu. Będzie to więc dla niej przykra formalność, bo zagra o historyczne siódme miejsce, najgorsze w historii swych występów w mistrzostwach świata. W blamażu w Indianapolis w 2002 roku przed własną publicznością zajęła szóstą lokatę.

Polacy grali z Amerykanami o punkty tylko raz. Przed 52 laty na mundialu w Urugwaju drużyna trenera Witolda Zagórskiego przegrała 61:91.

Amerykanie, którzy nie przegrali meczu w wielkiej imprezie od półfinałowej przegranej z Grecją w MŚ 2006, w Chinach już dwa razy schodzili z boiska pokonani – przez Francję i Serbię.

Przykro było momentami patrzeć na smutne, zmęczone miny trenera Gregga Popovicha i jego asystenta Steve’a Kerra, wielkich szkoleniowców pogodzonych z porażkami drużyny złożonej w całości z zawodników ligi NBA, ale nie pierwszego, drugiego czy trzeciego sortu.

Liderami Amerykanów w Chinach są Kemba Walker: najlepszy strzelec – 14,4 pkt (przed Donovanem Mitchellem – 12,2), podający – 5,4 as. (także przed Mitchellem – 4,3) i pod względem wskaźnika efektywności – 16,0 (Mitchell – 15,6) oraz najlepiej zbierający Jason Tatum – 7,5 i Miles Turner – 6,6.

Reprezentacja Polski w piątek przed południem przyleciała do Pekinu z Szanghaju. Kierownictwo ekipy zrezygnowało z popołudniowego treningu w porze meczu. Wieczorem zawodnicy Taylora dowiedzieli się, że dwóch porażek w Chinach doznali z rąk finalistów turnieju Hiszpanii i Argentyny, które w półfinałowych meczach pokonały Australię i Francję.

Po przegranym spotkaniu z Czechami w zespole nie było ekscytacji, że oto spotkamy się teraz z USA. Biało-czerwoni woleliby być w sytuacji ich rywala Tomasa Satoranskiego, który nie krył przed dziennikarzami radości z faktu, że jego drużyna nie tylko wyrównała największe osiągnięcie byłej Czechosłowacji w mistrzostwach świata, ale wyprzedziła w klasyfikacji Stany Zjednoczone.

Przed losowaniem grup mundialu życzeniem większości reprezentantów było trafienie do grupy z USA. W domyśle – zagrać w meczu z gwiazdami NBA, a potem niech się dzieje, co chce. I oto spotykamy się z nimi o siódme miejsce w turnieju. „Cała drużyna z NBA? Graliśmy już mecze przeciwko zawodnikom tej ligi w zespołach dotychczasowych rywali. Podejdziemy do rywalizacji jak do każdego przeciwnika” – mówił Mateusz Ponitka.

Trener Mike Taylor zwracał uwagę na różnice w koszykówce w NBA i tej spod znaku FIBA. „USA to zespół indywidualnego talentu, ich odpowiedź na brak doświadczenia w rozgrywkach FIBA to właśnie indywidualna gra. Naszą odpowiedzią jest zespół i gra pięciu na pięciu. Myślę, że to nasza przewaga, postaramy się każdą z przewag wykorzystać” – zapowiadał szkoleniowiec.

Statystyki skuteczności rzutów obydwu drużyn w chińskim turnieju są zbliżone. USA – Polska - za dwa punkty: 52,2 – 52,8, za trzy punkty: 33,3 – 32,5, wolne 74,6 – 75,3, w zbiórkach przeważają Amerykanie 31-25, w asystach już minimalnie 19-18. Czyli równy mecz?

„Koszykarze USA, mimo złych wyników, na pewno będą grali swoje. Mają niesamowite umiejętności na każdej pozycji. Wszyscy grają w NBA, więc to będzie dla nas najcięższy mecz w całym turnieju” - zauważył Aaron Cel. „Będziemy walczyli w sobotę, nie patrząc na nazwiska po przeciwnej stronie. Najważniejsze to robić swoje” – dodał kapitan drużyny Adam Waczyński.

Mecz USA – Polska odbędzie się w sobotę w Pekinie o godz. 10.00 czasu polskiego.

PAP/MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem