Krakowianka pokonała w finale Szwajcarkę Belindę Bencić 6:2, 6:2. Radwańska w Tokio nie przegrała ani jednego seta, wygrywając kolejno z Amerykanką Coco Vandeweghe 6:3, 6:3, Ukrainką Eliną Switoliną 6:4, 6:1, Czeszką Karoliną Pliskovą 7:5,6:2 i Słowaczką Dominiką Cibulkovą 6:4,6:1.
Forma Agnieszki Radwańskiej na finiszu sezonu poszybowała mocno w górę. W finale turnieju w Tokio zagrała wręcz perfekcyjnie w pięknym stylu pokonując robiącą duże postępy Szwajcarkę Belindę Bencić, która w tym sezonie odniosła sześć zwycięstw nad tenisistkami z czołowej dziesiątki rankingu, w tym nad Sereną Williams.
Krakowianka bardzo lubi stolicę Japonii. "Może dlatego, że uwielbiam sushi" - żartowała zwracając się do japońskich kibiców na trybunach. Dodajmy, że to 15. wygrany turniej Agnieszki Radwańskiej w cyklu WTA. W Tokio zwyciężyła po raz drugi - poprzednio wygrywała tu 4 lata temu wygrywając z Rosjanką Wierą Zwonariową. Za zwycięstwo otrzymała ponad 195 tysięcy dolarów nagrody oraz 470 punktów rankingowych. Krakowianka w poniedziałek znów powróci do czołowej dziesiątki rankingu WTA i będzie zajmowała 8. miejsce.
A już w poniedziałek Agnieszka Radwańska zagra w chińskim Wuhan, gdzie w pierwszej rundzie trafia na Amerykankę Venus Williams.
ms/ar/AR