Smartfon stał się dla dzieci przedłużeniem ręki – źródłem rozrywki, kontaktu z rówieśnikami, ale też presji, porównań i nieustannego napięcia. Coraz więcej szkół decyduje się na ograniczenia, a eksperci biją na alarm w sprawie kondycji psychicznej młodych ludzi.
Czy zakaz telefonów w szkole to realna pomoc, czy tylko symboliczny gest? Gdzie kończy się wolność, a zaczyna odpowiedzialność dorosłych? O cyfrowym dobrostanie i szkolnych doświadczeniach rozmawiamy z dyrektor szkoły Jolantą Gajęcką (na zdjęciu po lewej stronie) oraz edukatorką higieny cyfrowej Edytą Daszkowską.