– Pytanie kluczowe jest nie ile mam, tylko czyje to jest – mówi kardynał Grzegorz Ryś, tłumacząc, czym było ubóstwo dla św. Franciszka z Asyżu. W kolejnym odcinku podcastu Radia Kraków „Pięciu Franciszków” opowiada o człowieku, który pomógł odbudować Kościół pogrążony w kryzysie. Rozmowa prowadzi także do współczesności i pytania o to, komu powinien służyć kościelny majątek. – Zgubiliśmy to – przyznaje kardynał, wspominając dawne zasady przeznaczania kościelnych dochodów na pomoc ubogim.
Święty Franciszek z Asyżu kojarzy się przede wszystkim z miłością do przyrody, ubóstwem i prostotą życia. Kardynał Grzegorz Ryś przekonuje jednak, że taki obraz nie wystarcza, by zrozumieć jego znaczenie. Franciszek żył w czasach głębokiego kryzysu Kościoła, gdy jego bogactwo coraz trudniej było pogodzić z ewangelicznym ideałem ubóstwa. Nie odszedł jednak z Kościoła, lecz pokazał, że można pozostać wiernym Ewangelii, nie zrywając z kościelną wspólnotą.
Posłuchaj czwartego odcinka podcastu Pięciu Franciszków kard. Rysia
„Nie ile mam, tylko czyje to jest”. Kardynał Ryś o ubóstwie i majątku Kościoła
Anna Kluz-Łoś: W swojej książce „Franciszek. Życie, miejsca, słowa” ksiądz kardynał pisze, że ubóstwo jest warunkiem ewangelizacji. To chyba klucz do zrozumienia Franciszka. Franciszkańskie ubóstwo oznaczało odmowę własności. On po prostu nic nie chciał mieć. Ale jak dzisiaj człowiek, który żyje w świecie, ma rozumieć i praktykować franciszkańskie ubóstwo? Czy w ogóle jest na to szansa?
Kardynał Grzegorz Ryś: Nie literalnie, nie dosłownie. Choć brat Albert potrafił, a to już nie jest tak odległe. Ale nie chodzi o dosłowność, bo chodzi o pytanie: czyja jest własność? Nieraz mówię, kiedy ktoś mnie pyta o Franciszka, że pytanie kluczowe jest nie ile mam, tylko czyje to jest. Bo, pani redaktor, ja mam dużo.
Siedzimy w takim pięknym miejscu.
A to nie jest moje. Po prostu to nie jest moje. Myślę, że Franciszek czuł to, co w Kościele zawsze było gdzieś wyczuwane.
Był taki czas, kiedy przygotowywałem się do napisania książki o władzy kościelnej i własności kościelnej. Przeczytałem wtedy bardzo dużo na ten temat. Źródeł się naczytałem. Pół mojej biblioteki to książki na ten temat. Wtedy dość łatwo było odkryć, że Kościół rzymski bardzo szybko stał się największym posiadaczem ziemi w całej Italii. Miał przynajmniej 24 tak zwane patrimonia. Na przykład własnością Kościoła rzymskiego była Sycylia.
Grzegorz Wielki posiadał Sycylię. I nikogo to nie denerwowało. Fascynujące jest to, że ta ogromna własność kościelna nie budziła żadnych sprzeciwów. Dlaczego? Dlatego, że w absolutnej większości była wydawana na potrzebujących i wszyscy mieli jasność co do przeznaczenia kościelnej własności. To jest to samo pytanie: nie ile mam, tylko czyje to jest?
A dzisiaj Kościół w Polsce ma z tym problem?
Myślę, że nie tylko w Polsce. Nie sądzę, żeby był na świecie Kościół, który trzymałby się takich zasad, jakie przez tysiąc lat obowiązywały. Ja sam się nie trzymam.
Na poziomie prawa i zasad było tak, że przychód kościelny należało dzielić na cztery części. Jedna dla biskupa, jedna dla kleru, jedna na budowę czy remonty kościołów i jedna dla ubogich, na dzieła charytatywne.
Z tym że jeśli trzeba było przyjąć migrantów, to biskup miał to zrobić ze swoich pieniędzy, bo powinien być gościnny. Jeśli trzeba było wykupić niewolników, należało to zrobić z pieniędzy przeznaczonych na remonty kościołów, bo człowiek jest najważniejszą świątynią, a nie budynki.
Więc w sumie, gdyby to policzyć, pewnie na to, co dzisiaj nazywamy działalnością charytatywną Caritas, szła jedna trzecia kościelnych dochodów. I tego uczył się biskup, kiedy zostawał biskupem. Takie były zasady rozporządzania majątkiem.
Zgubiliśmy to? To może właśnie jest problem.
I to było tym bardziej niesamowite, że takie zasady obowiązywały w Kościołach, które dopiero powstawały. Można byłoby mieć pokusę: musimy zbudować struktury, kościoły, to wszystko musi być, a potem zajmiemy się biednymi. Nie. Nie znam Kościoła, który by się tego trzymał. Przykro. Znaczy moja wina w tym wypadku.
Posłuchaj całej rozmowy z kardynałem Grzegorzem Rysiem
Czy św. Franciszek rzeczywiście uratował Kościół przed upadkiem? Dlaczego miłość, a nie bunt, pozwoliła mu odwrócić średniowieczny porządek? I czego jego historia może nauczyć nas dzisiaj, w świecie nierówności, technologii i wykluczenia?
Zapraszamy do wysłuchania całego odcinka podcastu „Pięciu Franciszków” oraz obejrzenia rozmowy na kanale YouTube Radia Kraków.
Najpierw podcasty, potem książka
„Pięciu Franciszków” to wspólny projekt Radia Kraków i Wydawnictwa św. Stanisława. Najpierw powstał cykl podcastów, w których kardynał Grzegorz Ryś w rozmowie z Anną Kluz-Łoś opowiada o pięciu Franciszkach – postaciach, które odegrały szczególną rolę w jego życiu, kształtowały jego wiarę, sposób myślenia i postrzegania świata.
"Pięciu Franciszków": Najpierw były podcasty Radia Kraków, teraz przyszedł czas na wyjątkową książkę