Trzydzieści jeden kosztownych eksponatów nabytych za pół miliona złotych trafiło do Muzeum Zamku Królewskiego na Wawelu. Wśród niezwykłych nabytków znalazło się XVII-wieczne płótno nieznanego autora, bukszpanowa kula czy rżnięta w metalu, misternie wykonana strzelba skałkowa dubeltowa. Wystawa "Nabytki 2014" prezentująca cenne przedmioty będzie otwarta do 2 sierpnia.
Posłuchaj co znajduje się na wystawie "Nabytki 2014"
Zamkowa kolekcja powiększyła się o prace malarskie i okazy rzemiosła artystycznego, które trafiły na Wawel drogą zakupów a także dzięki darom i depozytom. Wśród najcenniejszych nabytków znalazł się miniaturowy portret króla Augusta III, pochodzący z pracowni niemieckiego portrecisty Antona Raphaela Mengsa oraz obraz przedstawiający wojska moskiewskie pod wodzą Michała Szeina kapitulujące przed królem Władysławem IV pod Smoleńskiem 25 lutego 1634 roku. Dzieło prawdopodobnie powstało w środowisku malarzy gdańskich. "Kapitulacja Smoleńska" - XVI-wieczne płótno nieznanego autora jest, zdaniem wicedyrektora Muzeum Jerzego Petrusa, prawdziwym cackiem. "Zwycięstwo uwiecznione na obrazie uznawano w ówczesnych czasach za jedno z najznakomitszych. Takie malowidła zamawiano w celach propagandowych. Umieszczano je w rezydencjach. "Kapitulacja Smoleńska" jest dziełem sztuki i pamiatką historyczną niebywalę ważną" - przekonuje Petrus.
Osobliwym przedmiotem nabytym przez krakowskich muzealników jest misternie wykonana bukszpanowa kula. Miniaturowa rzeźba zrobiona z dwóch kawałków drewna naśladujących orzech włoski jest przykładem niezwykłego kunsztu rzeźbiarza. "Mikroskopijne rzeźby wykonywane przede wszystkim w Niderlandach były przedmiotami przeznaczonymi do prywatnej dewocji. Ta kula wchodziła w skład gabinetów osobliwości i była traktowana jako przedmiot będący popisem kunsztu rzeźbiarza, który musiał posługiwać się szkłem powiększającym, aby mikroskopijne scenki biblijne wyrzeźbić. Oglądanie tego niezwykłego przedmiotu również wymaga szkła powiększającego" - wyjaśnia Dariusz Nowacki z Działu Złotnictwa Muzeum Zamku Królewskiego na Wawelu.
W kolekcji muzeum znalazł się też wczesnorenesansowy srebrny kubek. Dość wspomnieć, że w Polsce istnieją tylko dwa takie preciosa, z czego jedno trafiło na Wawel. Naczynia stołowe stanowią pokaźną część poczynionych zakupów. Wsród nich znajdują sie cenne przedmioty z porcelany, wykonane w XVIII wieku w najsłynniejszej wytwórni - Królewskiej Manufakturze w Miśni.
Eksponatem, którego nie można przegapić oglądając królewską ekspozycję na Wawelu jest luksusowa strzelba dubeltowa. XVIII-wieczna broń z rzeźbioną, inkrustowaną złotem i srebrem rekojeścią jest warta kilka tysięcy euro. Dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu Jan Ostrowski zapewnia, że strzelba wykonana na zamówienie nie należała do byle kogo. "Klasa wykonania broni i jej koszt świadczą o tym, że nabywcą musiała być bardzo zamożna osoba. Na strzelbie znajduje sie plakieta z inicjałem "F" i koroną królewską. To by wskazywało na Fryderyka II Pruskiego, ale czy ona naprawdę do niego należała, to pozostaje hipotezą" - dodaje Ostrowski. Wszystkie przedmioty zostały zakupione z pól miliona złotych. Pieniądze pochodzą ze sprzedaży biletów.
Misją krakowskich muzelaników jest wyszukiwanie na aukcjach pamiątek historycznych i dzieł sztuki związanych z historią Wawelskiego Wzgórza i polskich monarchów oraz uzupełnianie będących w posiadaniu muzeum kolekcji. Jak zapewniają pracownicy Zamku Królewskiego na Wawelu, na wystawę trafiają tylko te eksponaty, dla których muzealnicy są w stanie znaleźć godne miejsce wśród prezentowanej kolekcji.
jg