W setną rocznicę odzyskania Niepodległości, Miejska Galeria Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego w Zakopanem przypomina dokonania kilku pokoleń wybitnych rzeźbiarzy, mających w dorobku znaczące realizacje w drewnie .Na wystawie „Rzeźba w drewnie w twórczości polskich artystów 1918-2018” m in. projekty Karola Stryjeńskiego - dyrektora Szkoły Przemysłu Drzewnego i jego ucznia Antoniego Kenara, późniejszego dyrektora kontynuatorski Szkoły, Liceum Sztuk Plastycznych, rzeźby Wojciecha Brzegi , Konstantego Laszczki, Xawerego Dunikowskiego a także prace Władysława Hasiora, Jerzego Beresia, Antoniego Rząsy czy Adama Myjaka .
Jakie związki w minionym, XX stuleciu łączyły artystów z drzewami i drewnem? Na pozór – wtedy właśnie nastąpiło ostateczne rozstanie. Wszak rozwój przemysłu, techniki i nowoczesnych technologii eliminowały to, co niemodne, tradycyjne i „powolne”. Przestały liczyć się organiczne kształty wywiedzione z przyrody, z pejzażu. Awangardy atakujące artystyczną przestrzeń i świadomość odbiorców zerwały z korzeniami. Na plan pierwszy wysunęły się inspiracje „przemysłowe”, odnoszące się do seryjnej wytwórczości. Idolem końca XIX wieku i początku XX wieku stała się maszyna.
Jednak… tęsknota, potrzeba czy może atawizm, czy też zew słowiańskiej pra-natury kazały szukać źródeł sztuki w tym, co pierwotne.
Najbardziej wyraziście nurt ten dał się zauważyć w państwach, które po I wojnie zaczęły funkcjonować niejako na nowo, odzyskując niepodległość.
I oto właśnie w Polsce, w II Rzeczpospolitej, która odżyła po 123-letniej niewoli, odrodziła się sztuka nawiązująca do prasłowiańskich korzeni.
Zaczęła się „moda” na drewno, na folklor – stylizowany, związany z nurtem określonym (po 1925 roku) mianem art déco, lecz nie wstydzący się swego ludowego rodowodu.
Wraz z powrotem do „autentycznych” surowców powrócił zachwyt (i szacunek) dla drewna. Zaczęły się mieszać tradycje i pochodzenie: sztuka użytkowa, ale wywodząca się ze wsi, z ludu, weszła w aliaże ze sztuką awangardową. A to spowodowało zainteresowanie materią, którą można nazwać „surowcem pierwszego kontaktu”. Czym była takowa w naszych realiach geograficznych?
Oczywiście, sięgnięto po drewno.
O tym właśnie traktuje wystawa „Rzeźba w drewnie w twórczości polskich artystów 1918 – 2018” w Miejskiej Galerii Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego. Jasne, że to jedynie zasygnalizowanie tego gigantycznego tematu – ale nawet w takim skromnym liczebnie zestawie widać wielość możliwości, różnorodność koncepcji, rozpiętość powiązań z przeszłością. Widać też, jaki wielki emocjonalny potencjał zawarty jest w drewnie. Używając metaforycznego określenia – w drewnie mieści się nasza historia.
Monika Małkowska- fragment tekstu do katalogu wystawy.
Na pierwszym planie rzeźba Jerzego Beresia "Zwid Jubileuszowy", w tle praca Władysława Hasiora .
Fot.J.Drużyńska
Prezentowana (z konieczności jedynie przekrojowo) plejada polskich rzeźbiarzy, mających w swoim dorobku znaczące realizacje w drewnie, pozwala na refleksję, jak z perspektywy epoki i znaczenia zakopiańskiej rzeźby w drewnie, przebiegał proces ewolucyjny traktowania tworzywa drewnianego w sztuce polskiej – od ludowo rzemieślniczej snycerki, wywiedzionej z pasterskiego szałasu, poddanej rygorom wiedeńskiej „Werkschule”, poprzez akademickie kopie antycznych biustów i rokokowych girland, formistyczny rytm perfekcyjnych cięć w strukturze słojów, naiwną prostotę i „tajemną swobodę” Kenarowskiego eksperymentu pedagogiczno-artystycznego, aż po abstrakcyjną ekspresję tworzywa i strukturalne poszukiwania „czystej formy” w ostatnich dekadach. To również znakomita okazja, by dostrzec, jak w stuletnim okresie przemian historycznych, społecznych i kulturalnych zmieniła się doktryna estetyczna, środki wyrazu i rozumienie funkcji upodmiotowionego tworzywa.
Lidia Rosińska-Podleśny- fragment tekstu do katalogu wystawy.
Rozmowa o wystawie - " Koło kultury" 14 listopada g. 22.05
"Rzeźba w drewnie w twórczości polskich artystów 1918-2018” w Miejska Galeria Sztuki im Wł. hr. Zamoyskiego w Zakopanem
9 listopada 2018 - 27 stycznia - 2019
j.druzyńska/ mat. pras MGS