Sobota, 31 paź 9 °C Jakość powietrza: Bardzo dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Od Bacha po Liszta. Krakowskie „Zaduszki organowe” z muzyką mistrzów

Dokładnie 31 lat temu, 31 października zmarł prof. Jan Jargoń, organista i kompozytor, pedagog Akademii Muzycznej w Krakowie, muzyk który wykształcił kilka pokoleń znakomitych organistów. Parę lat później z inicjatywy uczniów Profesora zrodził się Festiwal „Zaduszki organowe” im. prof. Jana Jargonia. I właśnie od czwartku, w Krakowie trwa 23. edycja tej imprezy. Za nami jeden koncert, przed nami dziewięć w wykonaniu międzynarodowej obsady znanych organistów.

Koncert organowy
Zdjęcie ilustracyjne Pexels

Festiwal potrwa do 10 listopada. Zabrzmią dzieła mistrzów różnych epok, od renesansu poprzez romantyzm po muzykę XX wieku. Organizatorem wydarzenia jest Krakowskie Forum Kultury, współpracujące z Akademią Muzyczną im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie. Wszystkie koncerty są bezpłatne.

Prof. Jan Jargoń – patron festiwalu – był bardzo dobrym muzykiem i potrafił swoje umiejętności, co zawsze podkreślają jego uczniowie, przekazać innym. Ale też był świetnym znawcą organów. Jego wiedza, wyczucie i wrażliwość przyczyniła się do zbudowania wielu instrumentów i do uratowania wielu zabytkowych znajdujących się w polskich kościołach. To z jego inicjatywy przy Pracowni Konserwacji Zabytków powstał dział zajmujący się przywracaniem świetności zabytkowych organów. Dzięki Profesorowi zostało odrestaurowanych wiele instrumentów, m.in. w: Jędrzejowie, w Kazimierzu nad Wisłą, Orawce, Olkuszu, a także w Krakowie, w kościołach: św. Mikołaja, OO. Paulinów „Na Skałce”, Bazylice Mariackiej, OO. Karmelitów „Na Piasku”.

Jan Jargoń był także autorem projektów brzmieniowych nowych instrumentów, m.in. w kościele Arka Pana w Nowej Hucie, czy organów w dawnej siedzibie AM czy w Filharmonii Krakowskiej (przed pożarem, który miał miejsce w 1991 roku). Zresztą to prof. Janowi Jargoniowi zawdzięczamy, że w odbudowanej sali koncertowej znajduje się instrument z bońskiej pracowni mistrza Johannesa Klaisa, który słynął na świecie z dobrych egzemplarzy organów budowanych w Kioto, Sydney, Monachium i w Atenach. To on zdecydował, aby zamówienie złożyć właśnie w tej pracowni. Tak na marginesie warto podkreślić, że organy mistrza Johannesa Klaisa, właśnie zostały wybudowane w Zespole Szkół Muzycznych im. Mieczysława Karłowicza w Nowej Hucie. Kraków ma więc dwa instrumenty tak doskonałe – w Filharmonii i w szkole; gratulacje wielkie!

Ale wróćmy do trwających właśnie „Zaduszek organowych”. Już jutro, 1 listopada o godz. 16 w kościele św. Szczepana (ul. Sienkiewicza 19) Dariusz Bąkowski-Kois, profesor krakowskiej Akademii Muzycznej i znawca historycznych praktyk wykonawczych, zaprezentuje utwory Franciszka Liszta, Nielsa W. Gadego i Sigfrida Karg-Elerta. 3 listopada o godz. 20 w bazylice Karmelitów „Na Piasku” Bartosz Jakubczak, organista i pedagog związany z Warszawą, poprowadzi słuchaczy przez muzykę m.in. Matthiasa Weckmanna, Johna Stanleya, Johannesa Brahmsa.

Bazylika Dominikanów przy ul. Stolarskiej 12 będzie gościć zagranicznych artystów: 4 listopada o godz. 20.15 wystąpi Rolf Müller, organista katedralny w Altenbergu, łączący interpretację klasycznego repertuaru z improwizacją; 6 listopada o tej samej godzinie zagra Jörg-Hannes Hahn, niemiecki organista, dyrygent i profesor uczelni muzycznej w Stuttgarcie. W programach obu koncertów spotkają się między innymi dzieła Bacha, Mendelssohna i Rheinbergera, a także kompozycje późniejszych epok. Natomiast 5 listopada o godz. 19. w kościele św. Szczepana włoski organista, ale także dyrygent i kompozytor Mario Eritreo zabierze publiczność w podróż od Frescobaldiego i Kerlla po Bacha, Mendelssohna i Mozarta.

To tylko niektóre atrakcje Festiwalu. Warto się wybrać by posłuchać instrumentu, który fascynował już od starożytności siłą brzmienia i zadziwiał możliwościami kolorystycznymi. Organy przecież mogły zastąpić kilka orkiestr. I pomyśleć, że wynalazek Ktesibiosa, Greka żyjącego w II wieku p.n.e., który był także twórcą sikawki strażackiej, stał się wielkim rozdziałem w historii muzyki. A co miały wspólnego organy Ktesibiosa z sikawką strażacką? Wodę! Bo w organach Greka ciśnienie powietrza uzyskiwano, poprzez tłoczenie wody z jednego zbiornika do drugiego. Dziś do tłoczenia powietrza do piszczałek potrzebny jest tylko prąd.

 

Najpopularniejsze

  • Spore opóźnienia na kolei. To był trudny piątek dla pasażerów kolei

    Maciej Wodziński

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Atak nożownika w krakowskiej aptece. Trzy farmaceutki ranne, napastnik obezwładniony

    Ola Sobczak

  • Ważne

    WażneBiskup tarnowski Andrzej Jeż skazany. Precedensowy wyrok

    Bartłomiej Maziarz

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Konflikt z proboszczem nie pozbawił go stanowiska. Mieszkańcy Cikowic obronili sołtysa

    Natalia Ertman

Najnowsze

  • Stary Cmentarz w Krynicy-Zdroju. Historia wśród nagrobków

  • Nowe zasady opłaty za nocleg. Zakopane liczy na większe wpływy od turystów

  • Na żywo
    Na żywo

    Wieczysta podejmuje rozpędzoną Jagiellonię. Relacja LIVE

  • Od Bacha po Liszta. Krakowskie „Zaduszki organowe” z muzyką mistrzów

  • Kobiety w AA – od odwagi, by prosić o pomoc, do siły, by żyć w trzeźwości

  • Ekstraklasa znów przy Reymonta. Czy Wieczysta pogłębi krakowskie koszmary Jagiellonii?