Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nowy tom poezji Julii Hartwig. RECENZJA

"Zapisane". Tom w Bibliotece Poetyckiej Wydawnictwa a5 pod redakcją Ryszarda Krynickiego



Recenzja Marcina Wilka
Dostojna, jak zawsze, Dama Polskiej Poezji, Julia Hartwig spogląda na nas z czarno-białego zdjęcia, które znalazło się na okładce najnowszego zbioru „Zapisane”. Jakże symboliczna to poza! Poetka jest lekko odchylona w stronę księgozbioru, w ręku trzyma kolejną książkę. Wzrok zwrócony ku nam. Wyraźnie jakby chciała coś powiedzieć. Ale słowa będą płynęły w tym wypadku powoli. Bardzo powoli. I bardzo ostrożnie.
Zaczyna się od wspomnienia. I emocji. Przepięknych i zarazem smutnych. Zwłaszcza w świetle tego, co z pamięcią robią słowa. Te niezapisane, te niewypowiedziane.
TO CO PRZEŻYLIŚMY RAZEM
niezapisane
wspomnienia więdną
jak nieuprawiany ogród
wszystkie te pytania
zostały bez odpowiedzi
i te ciemne dni
i wszystkie te błyszczące jeszcze w słońcu
szczątki niezapisanej mowy (...)

Cały tomik jednak, jakby wbrew niewesołej refleksji o tym, co zagubione, bo niezanotowane, jest próbą odtworzenia okruchów przeszłości. Przywołania ich. Dostrzeżenia jeszcze raz. Nie tyle przechwycenia, bo tu nie ma miejsca na zawsze przygnębiającą niezgodę na przemijanie, ile odmalowania, powąchania jeszcze raz, posłuchania na nowo. Jak dźwięk przeboju sprzed lat, który odsyła nas do konkretnej sceny, w której czuło się szczęście i miłość.
Dużo zatem w tej poezji mądrej refleksji nad czasem i nad tym, co dzieli. Bo nie tylko nad tym, co łączy. Przecież z perspektywy dystansu widać najlepiej.
Specyficzny jest nastrój tych tekstów. Smutek i melancholia zyskują nowe oblicze, a nostalgia jakość jakby dodatkową. Jest w tym coś bardzo ponadczasowego, uniwersalnego, zawieszonego jakby ponad życiem. Miast czystej afirmacji życia w tych wierszach raz po raz pojawia się pytanie o ciemność, niejasność i wiele innych spraw, które normalnie budzą lęk.
Czytelnicy tego niewielkiego tomu będą szczęśliwi i spokojni. Poetyckie teksty balansują pomiędzy tym, co osobiste i prywatne, a tym, co powszechne i wspólne. Indywidualne życie przegląda się w lustrze ludzkiego doświadczenia, historii i kultury.

Julia Hartwig jest naprawdę w świetnej formie. To doskonały zbiór. Na jesień. I to nie tylko roku 2013.
www.wyliczanka.eu
Marcin Wilk

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania