Wyróżnienie ufundowane z okazji 250-lecia powstania Sceny Narodowej, zostało przyznane w niecodziennych okolicznościach : dyrektorzy krakowskich teatrów wcielili się w rolę tajnej kapituły. Laudację stylizowaną na średniowieczną mowę wygłosili w kapturach na głowach rodem z Ku Klux Klanu.
Posłuchaj wypowiedzi Joanny Szczepkowskiej
Sama nagrodzona, Joanna Szczepkowska nie kryła zadowolenia z takiej formy wręczenia lauru. "To dla mnie ogromna przyjemność. Nagroda jest dla mnie czymś zobowiązującym. To, jak rozumiem, uhonorowanie za trzymanie siebie w artystycznym i ideowym pionie" - komentowała.
Nagrodzona aktorka podkreślała, że w Krakowie, w którym reżyserowała swoją ostatnią sztukę "Pelcia, czyli jak żyć by nie odnieśc sukcesu" , czuje się doskonale a najlepsza teatralna publiczność to ta spod Wawelu. Kapituła, w której znaleźli się między innymi Bartosz Szydłowski, dyrektor Teatru Łaźnia Nowa i kierujący Teatrem Ludowym Jacek Strama, wręczyła nagrodzonej statuetkę przedstawiającą krakowski obwarzanek. Laur Krakowiaków i Górali przyznano po raz pierwszy.
Małgorzata Nieciecka-Mac/jg