Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

75 lat temu w Krakowie rozpoczął działalność Teatr Rapsodyczny

75 lat temu, 22 sierpnia 1941 roku, rozpoczął działalność Teatr Rapsodyczny w Krakowie. Jednym z jego aktorów był Karol Wojtyła, przyszły papież Jan Paweł II, a od 2014 roku - święty Kościoła katolickiego.

75 lat temu w Krakowie rozpoczął działalność  Teatr Rapsodyczny
fot: Bartłomiej Grzankowski

 Teatr został założony z inicjatywy katolickiego podziemnego ugrupowania politycznego „Unia”. Jego działalność była formą walki i przejawem oporu duchowego wobec okupanta. Scena funkcjonowała w konspiracji.  
          Kierownikiem teatru został Mieczysław Kotlarczyk, polonista i teatrolog, animator teatru ochotniczego w Wadowicach, teoretyk sztuki żywego słowa. Pierwsze spotkanie podziemnego zespołu odbyło się 22 sierpnia 1941 roku w prywatnym mieszkaniu Krystyny Dębowskiej. Byli na nim, oprócz Kotlarczyka i właścicielki mieszkania - Karol Wojtyła, Halina Królikiewicz, Danuta Michałowska i Tadeusz Ostaszewski.
          Teatr stworzył swoisty styl podniosłej recytacji. Był teatrem słowa, które stanowiło podstawę artystycznego przekazu. Dekoracje zostały ograniczone do minimum. Celem patriotycznego repertuaru było kształtowanie narodowej tożsamości poprzez wykorzystanie największych polskich dzieł literackich i pogłębianie wiedzy historycznej.
          Teatralne występy odbywały się w prywatnych mieszkaniach, dla specjalnie zapraszanej publiczności. Pierwsza premiera - "Król-Duch" Juliusza Słowackiego - miała miejsce 1 listopada 1941 roku. Potem były kolejne - "Beniowski" Słowackiego, "Hymny" Kasprowicza, "Godzina" Wyspiańskiego, "Portret artysty" Norwida, "Pan Tadeusz" Mickiewicza.      
           Dramat pod tytułem "Samuel Zborowski" Słowackiego był ostatnim przedstawieniem, w którym zagrał Karol Wojtyła. Przyszły papież zrezygnował z aktorstwa na rzecz studiów teologicznych. Po odejściu z zespołu w 1943 roku nie stracił kontaktu z teatrem. Jedną ze swoich pierwszych mszy świętych odprawił w intencji rapsodyków, bywał na przedstawieniach, a kiedy istnienie teatru było zagrożone, stawał w jego obronie. Gdy został papieżem, korespondował z byłymi aktorami teatru.      
           Po wojnie Teatr Rapsodyczny działał dalej, jednak w nowym porządku politycznym był narażany na coraz ostrzejsze ataki cenzury.
           W 1953 roku scenę zamknięto. Ponownie otwarta w 1957 roku, funkcjonowała przez dziesięć lat.

         Pierwszą powojenną premierą był "Grunwald" - poetyckie widowisko na podstawie "Grażyny" i "Konrada Wallenroda" Mickiewicza i "Zawiszy Czarnego" Słowackiego . W 1946 roku przy scenie otwarto studio istniejące do 1953 roku, które szkoliło przyszłych aktorów teatru.  
        Oprócz polskiego repertuaru romantycznego, adaptowano również dzieła literatury światowej, w tym "Eugeniusza Oniegina" Aleksandra Puszkina i "Lorda Jima" Josepha Conrada.          
         Wiosną 1953 roku Teatr Rapsodyczny zamknięto, reaktywacja nastąpiła cztery lata później. Na otwarcie sceny Mieczysław Kotlarczyk przygotował "Legendy złote i błękitne" - nową wersję "Króla Ducha". W kolejnych latach miało odbyło się wiele premier, w tym "Szopki krakowskiej" i "Kopernika", osnutego między innymi wokół renesansowych tekstów.
        Jednocześnie na krakowskiej scenie reżyserią zajęły się inne osoby. Danuta Michałowska przygotowała między innymi "Dzieje Tristana i Izoldy" Józefa Bediera i "Róże dla Safony" Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, a Tadeusz Malak "Gabinet śmiechu" na motywach Zbigniewa Herberta i Stanisława Kowalewskiego.
         W trzecim okresie działalności teatr istniał dziesięć lat. W 1967 roku został ostatecznie rozwiązany. Bezpośrednim powodem decyzji władz była msza święta, którą w 1966 roku odprawił na Wawelu arcybiskup Karol Wojtyła, z okazji 25-lecia istnienia sceny.

IAR/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem