W ostatnim w tym sezonie konkursie Pucharu Świata w Planicy polscy skoczkowie przypieczętowali historyczny triumf w Pucharze Narodów. Zdobycie Kryształowej Kuli świętował natomiast Stefan Kraft, który jako jedyny wyprzedził Kamila Stocha.
To już ostatni akcent skakania w zimowym sezonie. Tradycyjnie ostatni konkurs miał miejsce w Letalnicy, na mamuciej skoczni. Weekend na słoweńskiej skoczni dla Polaków już przed tymi zawodami był wyjątkowy. Głównym wydarzeniem było sobotnie skakanie, podczas której Kamil Stoch dokonał rzeczy wielkiej i skoczył 251.5 metra. W niedzielę kibice ostrzyli sobie apetyty na kolejne udane skoki Kamila.
Pierwsza seria konkursu w Planicy okazała się ostatnia podczas tego sezonu Pucharu Świata. Druga została anulowana ze względu na warunki panujące na słowenskiej skoczni. Wśród Polaków najlepiej spisał się, to nic zaskakującego, Kamil Stoch, który poleciał na 222.5 metra. Nikt nie był jednak w stanie dorównać Stefanowi Kraftowi. Mimo obniżonej belki Austriak poleciał na 250 metrów, dokonując po raz kolejny czegoś niebywałego. Stoch, który zajął finalnie piąte miejsce, był jedynym Polakiem w czołowej dziesiątce. Drugie miejsce zajął Wellinger, a na najniższym stopniu podium uplasował się niezwykły Japończyk Noriaki Kasai. 44-latek po raz pierwszy na podium Pucharu Świata stawał w 1992 roku.
Co zaś jeśli chodzi o pozostałych Polaków? 11. był Piotr Żyła, który osiągnął 228.5 metra. Maciej Kot uplasował się o trzy lokaty niżej - 220.5 metra, a zaraz za plecami Kota, na 15. miejscu, był Dawid Kubacki. On lądował z kolei na 223. metrze. Gdyby druga seria się odbyła, załapałby się do niej też Jan Ziobro, za sprawą skoku na 210.5 metra i 28. lokaty. Ziobro jako jedyny z Polaków oddał nawet dwa skoki, gdyż zdążył zaprezentować się również w anulowanej później drugiej serii. Drugi skok Ziobry był jednak zdecydowanie krótszy, a Polak wylądował dokładnie na punkcie K.
Wcześniej, aniżeli można było się tego spodziewać zakończył się więc ostatni w tym sezonie Pucharu Świata konkurs indywidualny. Dla Polaków ten sezon był niezwykły. Począwszy od znakomitego Turnieju Czterech Skoczni, poprzez Mistrzostwa Świata w Lahti i fenomenalną postawę naszej drużyny, która towarzyszyła kibicom przez cały sezon. Nigdy przedtem Polacy nie mieli tak mocnej i równej ekipy. Na podium stawali w tym sezonie Kamil Stoch, Maciej Kot i Piotr Żyła. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata dwóch Polaków znalazło się we czołowej piątce - drugi Stoch, piąty Kot. Postawa biało-czerwonych miała przede wszystkim przełożenie na ranking w Pucharze Narodów. Tam Polacy nie mieli sobie równych i triumfowali bezsprzecznie.
Mało kto przed startem sezonu mógłby chyba podejrzewać, że będzie tak fantastycznie. Wszyscy żałujemy chyba, że ten sezon Pucharu Świata przechodzi już do historii. Siedem indywidualnych zwycięstw Stocha, dwa Kota - to będziemy pamiętać na długo. Choć z drugiej strony - chyba wszyscy mamy nadzieję, że za rok o tej porze będziemy cieszyć się z kolejnego, jeszcze lepszego zimowego sezonu.
AD