Odsłonięcie rzeźby Juliusza Lea dłuta prof Karola Badyny. Fot: Marek Lasyk
Posłuchaj materiału Grzegorza Krzywaka
"Juliusz Leo powiększył Kraków niemal ośmiokrotnie. To był wielki sukces. Dzisiejszy Kraków jest dziełem Juliusza Lea" - mówił podczas odsłonięcia pomnika obecny prezydent miasta Jacek Majchrowski.
Miejsce, w którym pojawił się pomnik wielkiego prezydenta jest symboliczne, bo to właśnie Juliusz Leo złączył Kraków i Podgórze. Wykupił także dla krakowian Las Wolski oraz Wawel z rąk Austriaków, wyregulował brzegi Wisły, rozbudował kanalizację i komunikację, a także uporządkował finanse miasta. "Stworzył szereg nowoczesnych zmian w mieście na tamte czasy, m.in. związane z przeciwdziałaniem powodzi. Zaplanował nowe budynki o charakterze komunalnym. Dążył do tego, by przyłączone do Krakowa obszary, które w gruncie rzeczy miały charakter wiejski, były sprawnie urbanizowane. Działalność tego prezydenta ma też charakter ogólnopolski. My tutaj w Krakowie zapominamy o jego działalności na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. Był też politykiem, posłem do Sejmu Krajowego Galicyjskiego we Lwowie, a funkcję tę łączył z byciem deputowanym do Rady Państwa, czyli do parlamentu austriackiego w Wiedniu. Będąc w Wiedniu rozpoczął negocjacje z władzami austriackimi, wojskowymi i politycznymi na temat możliwości utworzenia formacji wojskowej u boku armii austro-węgierskiej. Czyli to, co zwykliśmy nazywać Legionami Piłsudskiego, to legiony, które powstały za sprawą skutecznych starań Juliusza Lea i jego towarzyszy z Naczelnego Komitetu Narodowego. Ten do końca istnienia legionów stanowił polityczną nadbudowę, która pozwoliła, że ta formacja powstała i przez 3 lata działała, rodząc w Polakach nadzieję na odzyskanie niepodległości, a zaborcy pokazując pewien potencjał wojska polskiego i konieczność liczenia się z nim" - wyjaśnia obszernie prof. Tomasz Gąsowski, historyk Uniwersytetu Jagiellońskiego. Słynny polski pisarz Tadeusz Boy-Żeleński napisał z kolei o prezydencie Leo, że "dał On miastu ramę dla przyszłego rozwoju na 100 lat".
"Bardzo dobrze, że ten pomnik wreszcie powstał. Aż dziwne, że wcześniej tego nie zrobiono. Projekt pomnika jest też ciekawy. Prezydent jest przedstawiony dokładnie tak, jak zwykł pracować za biurkiem w Radzie Miasta. To dobrze, że ten prezydent ma wreszcie pomnik i może dołączyć do wielkich włodarzy - Zyblikiewicza oraz Dietla" - podkreślają krakowianie.
Przez cały tydzień w Radiu Kraków w cyklu Pod lupą mówić będziemy o prezydencie Krakowa Juliuszu Leo. W środę, 21 lutego, przypada setna rocznica jego śmierci. Zaprosimy Państwa do Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, gdzie przechowywane są pamiątki i zdjęcia prezydenta, a także do Archiwum Narodowego w Krakowie, gdzie znajdują się m.in. jego prywatne dokumenty jak np. świadectwa szkolne.
(Grzegorz Krzywak/ew)