Malutkie warzywniaki i ogródki z cebulką, szczypiorkiem czy pomidorami kojarzą mi się z dzieciństwem, kiedy to sadziło się "po trochę wszystkiego" ;) U siebie, kiedy już wreszcie znalazłem nieco miejsca, postanowiłem wrócić nieco do czasów, kiedy byłem dzieckiem. I staram się mieć odrobinę różnych różności. Posadziłem zatem szczypiorek, cebulkę, parę krzaczków pomidorów, parę sadzonek ogórków, parę papryczek. Do tego kilka małych rządków marchewki czy rzodkiewki. A miedzy nimi parę salat, nieco cząbru, lubczyk, koperek, pietruszka i kilka cukinii. Dużym plusem takiego warzywniaka jest pozytywny odbiór przez nasze dzieci, które bardzo chętnie jedzą te warzywa, bez specjalnej zachęty ;) Jak same mówią, "Te z ogródka lepiej smakują" :)