Popularność Mikołaja zaskoczyła organizatorów tarnowskiego spotkania. Kiedy certyfikowany Mikołaj z Rovaniemi pojawił się na rynku w Tarnowie - przed wejściem na scenę zapanował okropny ścisk. Nie pomagały apele elfów i ochroniarzy. Część rodziców z przestraszonymi zgiełkiem dziećmi, rezygnowała z niepowtarzalnej okazji spotkania z Mikołajem z Laponii. Ale ci, którym to się udało nie żałowali. Mogli sobie zrobić zdjęcie z Mikołajem, dostawali też od niego słodycze.