Droga ma połączyć centrum Niepołomic ze stacją Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej oraz powstającym parkingiem Park&Ride. Jednak okoliczni mieszkańcy - w rozmowie z reporterem Radia Kraków - podkreślili, że droga do tych miejsc powinna zostać wyznaczona gdzie indziej, bo zgodnie z obecną koncepcją niepołomickich urzędników, pod topór pójdzie kilkadziesiąt dorodnych drzew, które są fragmentem Puszczy.
Posłuchaj materiału Grzegorza Krzywaka
- Z tej wąskiej drogi dla rowerów chcą zrobić dwupasmówkę. Zatem wwiercą się ponad 10 metrów w Puszczę. To stare, piękne drzewa - lipy i dęby. To wszystko pod nóż. Szkoda tych drzew. One są piekne, ptaki śpiewają, drzewa dają tlen. Niepołomice przecież z tego słyną. Ludzie tutaj nie przyjeżdżają na lody do rynku, ale do Puszczy. Te władze powinny wiedzieć, że Puszcza jest największym skarbem Niepołomic. Tymczasem jest takie podejście, że się wytnie i odrośnie - mówią okoliczni mieszkańcy.
Niepołomiccy urzędnicy odpierają te zarzuty. Jak podkreślają, pod topór pójdzie zaledwie kilkadziesiąt drzew, a tych w całej Puszczy jest pięć milionów, więc "nie jest to wycinka na masową skalę".
- To nie wycinka Puszczy, tylko likwidacja drzew kolidujących z inwestycją. Jeżeli mówimy o poprawie jakości powietrza, likwidacji korków w Niepołomicach i Krakowie, o namawianiu ludzi do jeżdżenia koleją to trzeba stworzyć ku temu warunki. Budowa park&ride, bezpieczny dojazd i dojście - to jest potrzebne. Warto poświęcić kilkadziesiąt drzewek, żeby wybudować drogę i zrealizować ważną inwestycję dla niepołomiczan - tłumaczy burmistrz Roman Ptak.
Mieszkańcy podkreślają, że nie mają nic przeciwko samej inwestycji, jednak droga do parkingu powinna być poprowadzona inaczej, tak aby nie ingerowała w Puszczę Niepołomicką. Jednak burmistrz Ptak podkreśla, że to podniosłoby koszty i przedłużyło całą inwestycję. Urzędnicy dodają także, że dzięki dobremu połączeniu centrum Niepołomic z przystankiem SKA - nie tylko w Niepołomicach, ale też w Krakowie - zmniejszą się korki i smog.
(Grzegorz Krzywak/ko)