- Siła osobowości połączona z warsztatem. Mówił w charakterystyczny, przykuwający uwagę sposób, z wyraźnym akcentem lwowskim. Kradł każdy spektakl. Chciało się na niego patrzeć - mówi prof. Tadeusz Lubelski, wspominając wybitnego aktora, Wojciecha Pszoniaka, który debiutował w Teatrze Starym Krakowie w "Klątwie" w reż. Konrada Swinarskiego. To tam po raz pierwszy zobaczył go Andrzej Wajda, w którego filmach stworzył najwybitniejsze swoje kreacje (Moryc Welt "Ziemia obiecana", Robespierre w "Dantonie" i tytułowa w "Korczaku"). Wojciech Pszoniak zmarł 19 października 2020 r. Miał 78 lat.