Przed hejnałem: czas żniw dla złodziei kieszonkowych
Posłuchaj wypowiedzi
Do świąt zostało zaledwie kilka dni. To ostatni dzwonek, by zakupić brakujące prezenty, zaopatrzyć się w ozdoby choinkowe i zrobić kulinarne zapasy. Przedświąteczne dni to też czas żniw dla kieszonkowców.
W zakupowym szale zapominamy o własnym bezpieczeństwie – nie zwracamy uwagi na to, gdzie i jak trzymamy pieniądze, gdzie zostawiamy torebkę i portfel, czy w jaki sposób wypłacamy gotówkę z bankomatu. Funkcjonariusze z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji: komisarz Wojciech Chechelski i podkomisarz Katarzyna Cygal radzą, jak uchronić się przed kradzieżą w przedświątecznym amoku.
Złodzieje typują swoje ofiary, obserwując je nawet kilkanaście minut, a sam moment kradzieży to dosłownie kilka sekund. Złodzieje obserwują kupujących przy kasie, zwracają uwagę na to, gdzie wkładają portfel, a sami kupujący często pokazują zawartość portfela, zachęcając tym samym złodzieja do działania . - ostrzega podkom. Katarzyna Cygal.
Gdzie kieszonkowcy działają najczęściej? Wszędzie – twierdzi kom. Wojciech Chechelski. Lubią przede wszystkim skupiska ludzi, ale czasem sami tworzą sztuczny tłum, by łatwiej upolować swoje ofiary.- dodaje.
Ofiara idealna dla złodzieja? To osoba roztargniona, obładowana zakupami, rozmawiająca przez telefon.
Warto pamiętać, ze tak naprawdę od nas zależy, czy ustrzeżemy się przed kradzieżą. Pamiętajmy, by nie mieć przy sobie sporych sum pieniędzy, a przynajmniej, by nie nosić ich w jednym miejscu, nie eksponować zbytnio zawartości portfela, klucze od samochodu, czy mieszkania także trzymać w innym miejscu niż portfel i przede wszystkim mieć się na baczności zwłaszcza w zatłoczonych miejscach.