Rzadko zastanawiamy się, jak wiele o naszym pochodzeniu i biologii zdradza uzębienie. Różnorodność kształtów zębów, ich wymiana w dzieciństwie, a nawet brak ósemek u części osób, ma swoje korzenie w ewolucji i budowie ludzkiego organizmu. Więcej o roli zębów opowiedział nasz ekspert Jakub Kręgiel, nauczyciel biologii w V LO w Krakowie, w kolejnym odcinku z cyklu "Korepetycje z edukacji zdrowotnej".
Posłuchaj
Jako ssaki wyróżniamy się dwiema kluczowymi cechami uzębienia: heterodontyzmem i difiodontyzmem. Heterodontyzm oznacza, że nasze zęby nie są jednakowe. Różnią się nie tylko wielkością, ale przede wszystkim kształtem i funkcją. Siekacze i kły służą do odgryzania kawałków pokarmu. Z kolei zęby przedtrzonowe i trzonowe znajdujące się głębiej w jamie ustnej odpowiadają za jego rozdrabnianie i miażdżenie. To zróżnicowanie jest jednym z powodów, dla których możemy spożywać wachlarz pokarmów. Drugą charakterystyczną cechą jest difiodontyzm, czyli fakt, że nasze uzębienie zmienia się w ciągu życia. Najpierw pojawiają się zęby mleczne, których mamy dwadzieścia. Z czasem wypadają, ustępując miejsca zębom stałym, tych standardowo jest trzydzieści dwa. Zęby mleczne pełnią bardzo ważną funkcję. Są przystosowane do okresu niemowlęcego. Ich budowa sprawia, że nie powodują uszkodzeń podczas karmienia. Mają też krótsze korzenie, co ułatwia ich naturalne wypadanie. Mniejsza liczba zębów mlecznych wynika z prostego faktu: dziecięca twarzoczaszka jest mniejsza niż u dorosłych. Wraz z rozwojem rośnie przestrzeń w jamie ustnej, co umożliwia pojawienie się większej liczby zębów stałych.
Najwięcej emocji budzą jednak zęby mądrości, czyli popularne ósemki. Te ostatnie zęby trzonowe nie mają nic wspólnego z inteligencją, choć ich nazwa może sugerować coś innego. W rzeczywistości są one ciekawym przykładem zmian ewolucyjnych. Nie każdy z nas posiada komplet czterech ósemek. Co więcej, u części osób nie pojawiają się one w ogóle i nie wynika to z zabiegów stomatologicznych, lecz z genetyki. To efekt stopniowego zwężania się szczęki i żuchwy w toku ewolucji. Nasza dieta zmieniła się, przetwarzamy jedzenie inaczej niż nasi przodkowie, więc tak rozbudowane uzębienie przestało być konieczne. Brak miejsca w jamie ustnej sprawia, że ósemki często wyrzynają się pod złym kątem, naciskają na sąsiednie zęby i prowadzą do stanów zapalnych. To właśnie dlatego ich usuwanie jest dziś jednym z najczęstszych zabiegów stomatologicznych.
Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na uzębienie naszych przodków. Analizy antropologiczne pokazują, że dawniej ludzie mieli większe szczęki, które mogły pomieścić więcej zębów. W skrajnych przypadkach pojawiały się nawet tzw. dziewiątki, dodatkowe zęby trzonowe. Dziś to rzadkość, ale zdarzają się osoby, u których takie zęby występują i nie powodują żadnych problemów. To swoisty ślad dawnych etapów ewolucji, dowód na to, jak bardzo zmieniła się nasza anatomia.
Korepetycje z edukacji zdrowotnej na antenie Radia Kraków w każdą środę o godzinie 9:20.
Czym są choroby autoimmunologiczne? Korepetycje z edukacji zdrowotnej. Lekcja 24