Wtorek, 27 paź 10 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gwiazdka na kredyt

Święta to czas piękny, ale i kosztowny. Bo przecież trzeba kupić prezenty, zorganizować kolację wigilijną, kupić choinkę, ozdobić dom. Na pomoc przychodzą nam kredyty „chwilówki”– kuszą brakiem formalności i szybkim dostarczeniem gotówki. Trzeba jednak korzystać z nich z głową, by nie wpaść w finansowe tarapaty

Posłuchaj wypowiedzi

O tym, jakie triki stosują banki i inne instytucje finansowe, by naciągnąć klientów, jak się przed nimi uchronić, i wreszcie, czy warto zaciągać świąteczne pożyczki? O tym porozmawialiśmy z naszymi gośćmi: Jerzym Gramatyką, Miejskim Rzecznikiem Konsumentów i Kornelią Ciszek, która wpadła w pułapkę kredytową, ale szczęśliwie udało się jej z niej wybrnąć, a dziś pomaga osobom w podobnej sytuacji.

Zacząć trzeba od nazewnictwa: tego typu rodzaje pożyczek, które nazywamy kredytami-chwilówkami, jest określeniem nieprawidłowym - podkreślał Jerzy Gramatyka. - Umowę kredytu możemy bowiem zawrzeć tylko z bankami, które podlegają nadzorowi skonsolidowanemu ze strony Komisji Nadzoru Finansowego. Natomiast to, co właśnie potocznie nazywamy kredytami-chwilówkami, to są krótkoterminowe umowy pożyczki, które możemy podpisać z każdą właściwie osobą. Nie musi tam być podany cel tego kredytu, np. konsumpcyjny czy mieszkaniowy. Kolejną różnicą jest bardzo wysokie oprocentowanie, dużo wyższe niż w bankach - i to często jest pułapką. Do tego dochodzą różne ukryte koszty wpisywane "drobnym drukiem" do tego typu umów, a które trzeba ostatecznie ponieść.

Jerzy Gramatyka wspomniał również, że owe firmy zapełniły lukę, która stworzyła się po zaostrzeniu przepisów dotyczących kredytów konsumpcyjnych, czyli znowelizowanej ustawy o kredycie konsumenckim. Wiele osób wychodziło z banków, z tzw. "kwitkiem". Paradoksalnie więc przepis, który miał wzmocnić ochronę kredytobiorców i sprawił, że banki ostrożniej udzielały tych kredytów, spowodował pojawienie się na rynku dużej liczby firm, które oferują pożyczki "na dowód osobisty". I często zdarza się tak, że gdy zawiążemy taką umowę, zamiast wyjść z kłopotów finansowych, wpadamy w jeszcze gorsze tarapaty - wartość zobowiązania, które musimy zwrócić wielokrotnie przewyższa kwotę, którą pożyczamy.

Ofiarą takiej "spirali kredytowej" stała się Kornelia Ciszek, która opowiedziała Radiu Kraków swoją historię. Pierwszą pożyczkę pobrała na wydatki związane z kosztami leczenia. Chwilę później potrzebowała wziąć drugą, trzecią i czwartą "chwilówkę". - To wszystko narastało, nie mogłam z tego wyjść. Jedną "chwilówkę" spłacałam kolejną "chwilówką". Przez 3 lata weszłam w 86 "chwilówek". A każdy bank odmawiał mi kredytu, gdyż nie miałam zdolności kredytowej (...) Nie ukrywam, że pomogli mi przyjaciele i instytucje pozabankowe. W maju założyłam stowarzyszenie "Chwilówkowicz".

Problem dotyczy ludzi o bardzo zróżnicowanej sytuacji majątkowym. - Niejednokrotnie osoby o statusie materialnym zdecydowanie wyższym od średniej krajowej stały się ofiarą tego typu firm. Po prostu znalazły się w takiej sytuacji życiowej, że potrzebowały szybko uzyskać dostęp do środków pieniężnych. (...) - dodaje Gramatyka. - Trzeba mieć na uwadze, że te firmy pożyczkowe prowadzą agresywny marketing, reklamują pożyczki dla osób bez BIK-u, pożyczki konsolidacyjne, nawet dla osób, którym grozi egzekucja komornicza. (...) Głównym problemem jest to, że nie czytamy umów, które podpisujemy z tymi firmami, traktujemy je jak umowy codzienne, np. kupno gazety. Czytamy je wyrywkowo: tytuł umowy i gdzie mamy się podpisać. Prawdziwy dramat pojawia się wtedy, gdy przychodzi do spłaty tych należności.


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy