Spór o Trybunał Konstytucyjny coraz bardziej przypomina walkę polityczną, w której na dalszy plan schodzą prawo i interes obywateli - tak wydarzenia ostatnich dni ocenia dr Anna Materska-Sosnowska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. W rozmowie z Piotrem Jędrzejewskim w Poranku Radia Kraków ekspertka podkreślała, że konflikt nie zakończy się szybko, a jego rozwiązanie wymaga porozumienia, na które obecnie nie widać szans.
Posłuchaj
Zawieszenie prezesa Trybunału Konstytucyjnego i jego zastępcy, napięta sytuacja przed siedzibą instytucji, działania prezydenta Karola Nawrockiego i ostre wypowiedzi polityków – tak wyglądał spór, który rozegrał się podczas świątecznego weekendu. Jedni mówią o zamachu stanu, inni o próbie przywrócenia praworządności.
Zdaniem dr Anny Materskiej-Sosnowskiej wydarzenia te są kolejnym etapem kryzysu, który trwa już od ponad dziesięciu lat.
Spór o Trybunał to efekt wieloletniego kryzysu
Politolożka zwróciła uwagę, że część sędziów Trybunału próbowała odsunąć jego prezesa, korzystając z przepisów wprowadzonych jeszcze w 2016 roku. W jej ocenie działania te można było rozpatrywać w kategoriach prawnych. Sytuacja zmieniła się jednak, gdy konflikt przeniósł się poza spór o interpretację przepisów.
– Jeżeli się rozchwiało Trybunał, co trwa praktycznie od ponad dziesięciu lat, jeżeli zmienia się przepisy pod siebie, jeżeli nie przestrzega się prawa tam, gdzie powinno być przestrzegane, to wcześniej czy później to się mści – mówiła dr Materska-Sosnowska.
Jak podkreśliła, obie strony przedstawiają swoje działania jako obronę praworządności. W rzeczywistości jednak, zdaniem ekspertki, prowadzą do dalszego zaostrzania konfliktu.
„W ogóle nie chodzi już o Trybunał”
Według dr Materskiej-Sosnowskiej najważniejszym problemem jest to, że Trybunał Konstytucyjny stał się przedmiotem politycznej rywalizacji. Zamiast rozmowy o jego niezależności i roli w państwie, trwa walka o wpływy.
– W ogóle nie chodzi o Trybunał już w tej chwili – oceniła politolożka.
Ekspertka przypomniała, że podstawą demokratycznego państwa jest trójpodział władzy, a szczególne znaczenie ma niezależność sądów od władzy wykonawczej i ustawodawczej.
Jej zdaniem wydarzenia przed siedzibą Trybunału pokazują, że spór dotyczy obecnie przede wszystkim tego, kto będzie sprawował władzę i jak daleko będzie mógł się posunąć w jej wykonywaniu.
Czy możliwy jest polityczny reset?
W rozmowie pojawiło się również pytanie o możliwość zakończenia konfliktu i odbudowy autorytetu Trybunału Konstytucyjnego.
Dr Materska-Sosnowska przypomniała wcześniejsze próby przygotowania przepisów, które miały naprawić sytuację w tej instytucji. Wskazała między innymi na projekt ustawy opracowany przy udziale środowisk organizacji pozarządowych. Choć parlament przyjął nowe rozwiązania, prezydent Andrzej Duda skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Zdaniem politolożki obecnie trudno znaleźć przestrzeń do porozumienia między najważniejszymi siłami politycznymi.
– Ja nie widzę tutaj pola do resetu przez poszczególne siły polityczne – przyznała.
Jednocześnie podkreśliła, że porozumienie jest konieczne, ponieważ w całym sporze zapomina się o najważniejszych osobach, czyli obywatelach.
Trybunał Konstytucyjny powinien bowiem służyć przede wszystkim społeczeństwu, a nie politykom walczącym o kontrolę nad instytucją.
„To nie był żaden zamach stanu”
Wydarzenia wokół Trybunału wywołały także ostre reakcje polityczne. Ze strony prawicy pojawiły się oskarżenia o zamach stanu, a nawet porównania sytuacji do wojny domowej.
Dr Materska-Sosnowska zdecydowanie przestrzegała przed używaniem takich określeń.
– To nie był żaden zamach stanu i absolutnie to nie jest wojna domowa. To jest naprawdę spór pomiędzy władzami – zaznaczyła.
Politolożka zauważyła również, że wydarzenia przed Trybunałem pokazały chwilową jedność różnych środowisk prawicowych. Na miejscu pojawili się przedstawiciele wielu ugrupowań, w tym Grzegorz Braun.
Nie oznacza to jednak, że polityczna prawica pozostanie zjednoczona na dłużej. Zdaniem ekspertki otwarte pozostaje pytanie, czy poszczególne środowiska będą w stanie utrzymać wspólne stanowisko.
Kto wygrał, a kto przegrał polityczny konflikt?
Czy wydarzenia wokół Trybunału osłabiły premiera Donalda Tuska? Zdaniem dr Materskiej-Sosnowskiej nie można wyciągać takiego wniosku.
Ekspertka krytycznie oceniła natomiast sposób, w jaki prezydent Karol Nawrocki pojawił się w Trybunale Konstytucyjnym. Zwróciła uwagę na konieczność przestrzegania granic między poszczególnymi władzami.
– To nie jest tak, że prezydent może wejść, gdzie chce i jak chce, i kiedy chce – podkreśliła.
Politolożka zaznaczyła, że trudno wskazać politycznego zwycięzcę całego zamieszania.
– Na dzisiaj tu nie ma zwycięzcy, są sami przegrani – oceniła.
Jej zdaniem szczególnie niepokojące jest to, że polityczny konflikt może prowadzić do prób zmiany zasad funkcjonowania państwa bez zmiany konstytucji.
Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym?
Dr Materska-Sosnowska nie spodziewa się szybkiego zakończenia sporu. Jak zaznaczyła, wydarzenia ostatniego weekendu mogą być jedynie kolejnym etapem długotrwałego konfliktu.
– Moim zdaniem to była dopiero bitwa i to nie jest absolutnie jej koniec – powiedziała.
Według politolożki obecnie coraz większą rolę odgrywa polityczna siła, a coraz mniejszą przyjęte zasady i normy prawne. Bez gotowości do ustępstw ze strony najważniejszych uczestników sporu trudno będzie odbudować zaufanie do Trybunału.
Największym problemem pozostaje jednak to, że instytucja powołana do ochrony konstytucji i praw obywateli wciąż znajduje się w centrum politycznej walki.