Spór o Trybunał Konstytucyjny to nie tylko konflikt polityczny i prawny. Jego konsekwencje mogą odczuć także przedsiębiorcy, inwestorzy i cała polska gospodarka. Niepewność dotycząca stabilności prawa może prowadzić do odkładania inwestycji, zwiększenia kosztów finansowania, a nawet wyboru innych krajów do prowadzenia działalności. – Przedsiębiorca nie oczekuje od państwa gwarancji zysku. Oczekuje stabilnych reguł – podkreśla prof. Monika Szaraniec z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, gościni Radia Kraków.
-
Czy konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego może osłabić polską gospodarkę?
-
Dlaczego stabilność prawa jest tak ważna dla inwestorów i jakie koszty może generować polityczna niepewność?
Posłuchaj wypowiedzi
Inwestorzy patrzą nie tylko na podatki. Liczy się przewidywalność prawa
Zaostrzający się spór wokół Trybunału Konstytucyjnego budzi obawy środowisk gospodarczych. Rada Przedsiębiorczości, reprezentująca organizacje zrzeszające około 330 tysięcy pracodawców zatrudniających ponad 8 milionów osób, zaapelowała do najważniejszych władz państwowych o powstrzymanie eskalacji konfliktu.
Postępowanie dyscyplinarne wobec szefów TK. We wtorek losowanie składów sędziowskich
Jak tłumaczy prof. Monika Szaraniec, dziekan Kolegium Prawa Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, praworządność ma dla biznesu bardzo konkretne znaczenie.
Jednym z najważniejszych czynników decydujących o atrakcyjności inwestycyjnej państwa jest przewidywalność jego systemu prawnego
– mówi ekspertka.
Przedsiębiorca, który zamierza zainwestować w Polsce setki milionów euro, musi mieć pewność, że przez kolejne lata będzie mógł działać według stabilnych zasad.
Trybunał Konstytucyjny odgrywa w tym systemie istotną rolę, ponieważ kontroluje zgodność ustaw z konstytucją, w tym przepisów dotyczących ochrony własności i wolności działalności gospodarczej.
Czy kryzys Trybunału już zaszkodził gospodarce?
Prof. Szaraniec zastrzega, że nie ma wystarczających danych, aby stwierdzić, że wieloletni kryzys wokół TK spowodował masowe wycofywanie inwestycji z Polski lub konkretny spadek wartości złotego.
Politolog o konflikcie wokół Trybunału Konstytucyjnego: „Na dzisiaj nie ma zwycięzcy, są sami przegrani”
Nie oznacza to jednak, że spór pozostaje bez znaczenia gospodarczego.
Wpływ może się przejawiać w sposób mniej widoczny, poprzez odraczanie inwestycji, ograniczanie ich skali czy też wybór innej lokalizacji
– wyjaśnia.
Takich strat trudno szukać w statystykach, ponieważ projekty, z których przedsiębiorcy zrezygnowali, często nie są w nich ujmowane.
Niepewne prawo oznacza droższe kredyty?
Jednym z potencjalnych skutków niestabilności regulacyjnej są wyższe koszty finansowania inwestycji.
Banki, udzielając kredytów przedsiębiorcom, oceniają nie tylko ich sytuację finansową, ale również ryzyko związane z pozwoleniami, umowami czy przyszłymi zmianami przepisów.
Jeśli ryzyko wzrasta, bank może zażądać wyższej marży, dodatkowych zabezpieczeń lub większego wkładu własnego.
Jeżeli ryzyko przedsięwzięcia wzrasta, pieniądz potrzebny do jego sfinansowania może stać się po prostu droższy
– tłumaczy prof. Szaraniec.
Ekspertka zaznacza jednak, że nie można przypisywać określonego wzrostu oprocentowania kredytów wyłącznie sporowi wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Brexit pokazuje, ile kosztuje niepewność
W rozmowie pojawiły się również przykłady pokazujące, jak zmiany otoczenia prawnego mogą wpływać na decyzje przedsiębiorców.
Jednym z nich była zmiana zasad lokalizowania elektrowni wiatrowych w Polsce w 2016 roku, która ograniczyła możliwość realizacji wielu projektów.
Drugim – warunki dotyczące praworządności, od których spełnienia zależało uruchomienie części środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Polexit - realne zagrożenie czy polityczna narracja? Co naprawdę może zachwiać poparciem dla UE?
Prof. Szaraniec przywołała także doświadczenia Wielkiej Brytanii po referendum brexitowym. Według cytowanych przez nią badań Banku Anglii niepewność związana z opuszczeniem Unii Europejskiej ograniczyła inwestycje przedsiębiorstw o około 11 procent w ciągu trzech lat po referendum.
Ekspertka podkreśla, że żadnego z tych przykładów nie można traktować jako bezpośredniego skutku kryzysu wokół polskiego TK. Pokazują one jednak znaczenie przewidywalnych zasad prowadzenia działalności gospodarczej.
Czy dyskusje o polexicie odstraszają inwestorów?
Członkostwo Polski w Unii Europejskiej jest jednym z najważniejszych czynników przyciągających zagraniczny kapitał.
Fabryki działające w naszym kraju często są elementem międzynarodowych łańcuchów dostaw, a ich produkty trafiają do zakładów w Niemczech, Czechach czy Francji.
Zdaniem prof. Szaraniec rzeczywista perspektywa wyjścia Polski z Unii wymagałaby uwzględnienia ryzyka nowych barier handlowych i dodatkowych kosztów.
Jednocześnie ekspertka zaznacza, że nie każda dyskusja polityczna o relacjach z Brukselą oznacza realne zagrożenie polexitem.
Kapitał zaufania. Polska budowała go przez ponad 35 lat
Prof. Szaraniec zwraca również uwagę na znaczenie tak zwanego kapitału zaufania, czyli wiarygodności państwa i jego instytucji budowanej przez wiele lat.
Polska przeszła ogromną transformację gospodarczą. Dziś jej atrakcyjność inwestycyjna opiera się nie tylko na kosztach pracy, ale także na kwalifikacjach pracowników, infrastrukturze i nowoczesnych technologiach.
Jednak dalszy rozwój wymaga również silnych, wiarygodnych instytucji.
– Zaufania do państwa nie można uchwalić ustawą ani zbudować jedną decyzją polityczną. Powstaje dzięki konsekwentnemu, przewidywalnemu działaniu instytucji przez wiele lat – podkreśla prof. Monika Szaraniec.