Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Mamy bardzo ograniczone możliwości działania”. Służby wobec TikToka

– „To bardzo niebezpieczna aktywność” – podkreśla dr Arkadiusz Nyzio (UJ), odnosząc się do treści publikowanych przez byłego żołnierza podejrzanego o współpracę z Rosją. W rozmowie z Radiem Kraków mówi o mechanizmach dezinformacji i wojnie hybrydowej. Gość audycji pytany o możliwość blokowania dezinformacyjnych treści w mediach społecznościowych mówi wprost: „Mamy bardzo ograniczone możliwości działania”.

„Mamy bardzo ograniczone możliwości działania”. Służby wobec TikToka
Prokuratura zarzuca mężczyźnie m.in. prowadzenie dezinformacji na TikToku jako „Polak na Donbasie”. Fot. pexels
  • Przypadki współpracy Polaków z rosyjskimi służbami zdarzają się rzadko, a udział byłego żołnierza w takiej działalności jest szczególnie niepokojący.

  • W tym przypadku dezinformacja w mediach społecznościowych była głównym narzędziem działania, a nie tylko elementem pobocznym.

  • Publikowane treści stanowiły powielenie rosyjskiej propagandy i były obliczone na wzmacnianie emocji, podziałów i myślenia spiskowego.

  • Skala i różnorodność działań dezinformacyjnych oraz ograniczone możliwości ich blokowania utrudniają skuteczną reakcję państwa.

Posłuchaj audycji

Polacy w działaniach na rzecz Rosji – rzadkie, ale nie nowe zjawisko


Piotr Łęgowski (Radio Kraków): Dotąd częściej słyszeliśmy o obywatelach Rosji, Białorusi czy Ukrainy współpracujących z rosyjskim wywiadem, choćby przy aktach dywersji na kolei. Teraz mamy do czynienia z obywatelem Polski – i to byłym żołnierzem. Czy to pierwszy taki przypadek?

Dr Arkadiusz Nyzio: Nie. W przeszłości mieliśmy pojedyncze przypadki zaangażowania także Polaków w działalność na rzecz Federacji Rosyjskiej i Białorusi. Jest ich zdecydowanie mniej niż wśród obywateli Ukrainy czy Białorusi przebywających na terytorium Polski, a liczba ta jest zbliżona do przypadków rosyjskich.
Natomiast jeśli chodzi o osoby z przeszkoleniem i doświadczeniem wyniesionym ze służby w instytucjach bezpieczeństwa państwa, to takich przypadków dotąd nie mieliśmy. Dlatego każdy tego rodzaju przypadek zasługuje na szczególną uwagę.


Prokuratura zarzuca mu m.in. prowadzenie dezinformacji na TikToku jako „Polak na Donbasie”. W materiałach nawoływał do zaprzestania pomocy Ukrainie, zmiany polityki UE na prorosyjską oraz negatywnego nastawienia wobec uchodźców. Jest też zarzut wstąpienia do służby zagranicznej, czyli realnej współpracy z armią rosyjską.

To stanowi dodatkowy kontekst jego zaangażowania w działania wojskowe przeciwko Ukrainie. Natomiast sam wątek dezinformacyjny jest tutaj szczególnie interesujący. Zazwyczaj dezinformacja pojawia się w tego typu sprawach jako element poboczny – obok szpiegostwa, monitorowania infrastruktury krytycznej czy przygotowań do aktów dywersji.
W tym przypadku mamy do czynienia z zastosowaniem artykułu 130 paragraf 9 kodeksu karnego, który obowiązuje dopiero od jesieni 2023 roku. Przypadków jego użycia wobec sprawców było dotąd niewiele, dlatego jest to sytuacja warta szczególnej uwagi.

„Kopiuj-wklej” rosyjskiej propagandy

Na profilu w mediach społecznościowych podkreślał, że jako Polak walczy po stronie Rosji. Krytykował Unię Europejską i Polskę, oskarżał USA o wywołanie wojny poprzez rozszerzenie NATO. To brzmi jak kalka rosyjskiej propagandy.

Dokładnie tak. Ten kanał był znany już wcześniej, jeszcze zanim pojawiły się formalne zarzuty. Pojawiały się tam typowe komunikaty odwołujące się do haseł w rodzaju „wyłącz telewizję, włącz myślenie”. To treści skierowane do osób powątpiewających w oficjalne wersje wydarzeń, skłonnych do myślenia spiskowego i politycznej paranoi.
Jest to propaganda rosyjska w czystej postaci, obliczona na sianie paniki, podgrzewanie emocji i antagonizmów. Szczególnie niebezpieczna dlatego, że bardzo popularna


W materiałach pojawia się też odwołanie do słowiańskości, hasła „brat za brata”. Jak mogło dojść do takiego werbunku?

Na podstawie dostępnych informacji można przypuszczać, że w tym przypadku istotną rolę odegrały motywacje ideowe. Znamy oczywiście wiele sytuacji, w których współpraca była motywowana głównie finansowo, ale tutaj, analizując treści i emocje im towarzyszące, można domniemywać, że nie chodziło wyłącznie o pieniądze.
To jednak hipoteza. Faktem jest natomiast, że organy ścigania uznały tę działalność za świadomą dezinformację wywiadowczą, co sugeruje pełną świadomość celu i skutków publikowanych treści.

Ograniczone możliwości blokowania treści w sieci


Profil nadal jest dostępny. Czy polskie służby mają możliwość jego zablokowania?

To temat, który jest źródłem ogromnej frustracji. Mamy bardzo ograniczony wpływ na to, jakie treści krążą w mediach społecznościowych. Nawet w przypadku platform należących do zachodnich korporacji proces usuwania treści często kończy się niepowodzeniem.
Dodatkowo takie materiały można łatwo powielać, publikować z nowych kont i pod innymi adresami. W praktyce oznacza to, że działamy reaktywnie, bez możliwości skutecznego przeciwdziałania u źródła.

W erze dezinformacji trudno odróżnić fakty od manipulacji. Polecamy nasz podcast „Prawda czy fake" 

Na koniec – jakie inne formy wojny hybrydowej stosuje dziś Rosja?

Po 2022 roku widoczna jest ogromna wieloaspektowość i zdolność adaptacji. Oprócz klasycznych działań wywiadowczych mamy szerokie spektrum operacji psychologicznych i dezinformacyjnych oraz liczne drobne akty działalności szpiegowskiej.
Ich szkodliwość polega na skali – tak wiele drobnych przypadków angażuje aparat państwa, że ułatwia to prowadzenie bardziej zaawansowanych operacji. Jeśli miałbym wskazać jedną cechę charakterystyczną, byłaby to właśnie wieloaspektowość działań.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski