- Agrounia zwraca uwagę na realne problemy polskiego rolnictwa, ale jej protest dla wielu mieszkańców wsi może być niezrozumiały, bo tylko 12% z nich to rolnicy - tak ocenia prof. Czesław Nowak z Uniwersytetu Rolniczego. Agrounia protestuje dziś w całej Polsce, w tym także w okolicach Igołomii, Wawrzeńczyc, Nowego Brzeska, Bochni, Brzeska i Kłaju. Jak mówi Nowak, jednym z najczęściej podnoszonych problemów są długie łańcuchy żywieniowe, co skutkuje tym, że rolnik otrzymuje zaledwie 15% ceny produktu. Z prof. Czesławem Nowakiem rozmawiał o tym Jacek Bańka.