Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wybieramy książkę kwietnia. A potem rozmawiamy o roku 1945

"Gdy zniknęły Gołębie" Sofi Oksanen i "Jak przestałem kochac design" Marcina Wichy to ksiązki kwietnia. Dwa tytuły wybrało jury programu Koło Kultury w składzie: Anna Marchewka, Paulina Małochleb, Małgorzata I.Niemczyńska i Marcin Wilk. W drugiej godzinie programu gościem jest Magdalena Grzebałkowska, autorka książki "1945. Wojna i pokój".

Posłuchaj wypowiedzi

Sofi Oksanen "Gdy zniknęły gołębie". Tłumaczenie Sebastian Musielak. Czarne

Najnowsza książka fińsko-estońskiej pisarki.
Gdy zniknęły gołębie to wielowątkowa opowieść o dwóch kuzynach dokonujących wyborów życiowych i moralnych w brutalnych warunkach zawieruchy wojennej, okupacji niemieckiej i sowieckiego terroru, ukazująca pasjonujący obraz Estonii lat czterdziestych i sześćdziesiątych. Przemarsze wojsk radzieckich i niemieckich, bombardowania, walki, rzeczywistość okupowanego kraju, pomysł stworzenia rezerwatu dla Żydów z Europy Wschodniej i paraliżujący strach przed pokazowymi procesami i zsyłką na Syberię. (z materiałów wydawcy).

Marcin Wicha "Jak przestałem kochać design", Karakter

Głośna książka grafika, projektanta, felietonisty Tygodnika Powszechne, autora książek dla dzieci. Tym razem na temat, który dotyka nas wszystkich - naszego bliskiego i dalszego otoczenia
"Jak przestałem kochać design" to książka o związkach ludzkiej świadomości z wytworami jej rojeń. Z projektami, które przyjmują kilka ról jednocześnie - mają być zamysłem i czynem, mają porządkować lub manipulować, dyscyplinować w ramach określonych kategorii poznawczych i wprowadzać zamęt. Nade wszystko jednak inspirować do zmian, bo tylko zmiany warunkują doskonałość designu, a w tej książce dają możliwość wyciągania wniosków z analizy niemal czterdziestu lat polskiego projektowania, które rzadko kiedy brzmiało dumnie. Jarosław Czechowicz, Krytycznym okiem.

Pozostałe nominowane tytuły:

Agnieszka Kosińska "Miłosz w Krakowie" Znak

Unikatowe świadectwo wspólnej pracy autorski i poety. Osiem ostatnich lat życia Czesława Miłosza we wspomnieniach jego osobistej sekretarki. Wydarzenia wielkie, ważne dla światowej literatury i drobiazgi życia codziennego.
W rozmowie Marcinem Wilkiem autorka powiedziała m. in.: "Albo odbywał umówiony wywiad, do którego się starannie przygotowywał, zawsze wcześniej, zanim zgodził się na rozmowę, prosił o pytania, robił notatki, przypominał sobie przydatne lektury; potem wywiad autoryzowaliśmy, gotowy tekst rozmowy przesyłałam dziennikarzowi. Po kilku dniach Czesław dzwoni. "Pani Agnieszko, ja się martwię. Na pewno coś powiedziałem za mocno". Czasem mówiłam: "Panie profesorze, ale dlaczego za mocno?! Brzmiało dobrze. Czasem nie należy ważyć tego wszystkiego tak strasznie. Zresztą wszystko było przemyślane". A on: "No, dobra, dobra. I tak będą problemy, zobaczy pani".

"100 wierszy polskich stosownej długości" w wyborze Artura Burszty Biuro Literackie

44 polskich poetów i 100 wierszy stanowiących wybór tego, co najciekawsze w polskiej poezji w ostatnich kilku dekadach. Indywidualne głosy układają się we wspólną, choć niejednolitą opowieść, w której każdy temat wart jest podjęcia – jak w rozmowie przyjaciół, gdy to, co poważne, przeplata się z komizmem, a nawet ze zgrywą. Obszerna, urozmaicona i atrakcyjna w lekturze antologia, którą każdy czytelnik wierszy powinien mieć na swojej półce.   (Instytut Książki, Adam Zdrozdowski)


W drugiej godzinie programu gościem jest Magdalena Grzebałkowska ze swoją najnowsza książką "1945.Wojna i pokój" (Agora).

To jest kolejna książka Magdaleny Grzebałkowskiej, która już od pierwszych dni po premierze jest wydarzeniem. Chociaż przecież pisana "z okazji", a takie książki nieczęsto trafiają do serc czytelników.
W tym roku obchodzimy 70. rocznicę zakończenia drugiej wojny światowe. I to rok 1945  stał się dla Magdaleny Grzebałkowskiej, historyczki z wykształcenia, okresem badań, poszukiwań, rewizji, przemyśleń aż wreszcie reporterskiego zapisu. Choć mówić o tym tomie, że to reportaż, to mało.


To bardzo osobista opowieść. Jak wyznaje autorka już we wstępie, jej rodzina to również rodzina osadników, dla której rok 1945 był przełomem. Po wojennych trudach, rozstania, poszukiwaniach, dziadkowie odnaleźli dom w Sopocie, czyli właśnie na Ziemiach Odzyskanych. "Jestem kolejnym pokoleniem - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Grzebałkowska - które zmaga się z tą świadomością, że nie do końca jesteśmy u siebie. Ja już jestem na to gotowa, żeby wejść w kontakt z tymi, którzy siedemdziesiąt lat temu zostali wygnani, ale ich już najprawdopodobniej nie ma".


To losy ludzi którzy przeganiani byli z miejsca na miejsce, kiedy ogłoszono już pokój, najbardziej interesują autorkę. Żeby ich spotkać wsiadła w samochód i z całą rodziną ruszyła w Polskę, nie mając nawet dokładnego planu podróży. Za wskazówki służyły jej reportaże z tamtego okresu, wspomnienia osadników wydane w latach pięćdziesiątych, kilka kontaktów. Ale jak mówi, w każdej miejscowości jest jeszcze ze ktoś, kto pamięta. Wizyta u sołtysa, rozmowa w miejscowym sklepie najczęściej wystarczały, żeby zdobyć nazwisko i adres najstarszej rodziny, Polaków, którzy jako pierwsi zjawiali się w opuszczonych, albo nie, niemieckich domach.


Drzwi do tych  domów otwierały się przed szukającą relacji autorką , bo po pierwsze często towarzyszyła jej mała córeczka, więc pierwsza nieufność natychmiast była przełamywana, po drugie ci ludzie świadomi przecież upływu czasu, często po prostu chcieli rozmawiać. I mimo, że wspomnienia bywały niezwykle bolesne, traumatyczne, pełne łez, to otwierali się i mówili. A umiejętności dialogu, szacunkowi do rozmówców Magdaleny Grzebałkowskiej, zawdzięczamy wiele poruszających chwil przy lekturze tej książki.


To co niezwykłe, to niejednorodność, nieoczywistość, co paradoksalnie jest wielkim atutem tego tomu. Każdy rozdział jest inny, inaczej skonstruowany, poruszający inny temat, opisujący innych bohaterów. Są Polacy, Niemcy, Żydzi, Ukraińcy, jest Warszawa, Wrocław, Sanok ale też maleńkie miasteczka i wioski, Są osadnicy, szabrownicy, wypędzeni i przedstawiciele nowej władzy. Nic w 1945 roku nie było oczywiste, nic nie było czarno-białe,  i jak opowiada Magda Grzebałkowska, jej książka jest tylko dotknięciem tematu. Ale to bardzo mocne dotknięcie. Pozostaje w każdym czytelniku, tak jak i świadomość, że to ostatni moment na słuchanie tych, którzy jeszcze pamiętają.


Barbara Gawryluk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem