Posłuchaj wypowiedzi
Donna Tartt jest jedną z najbardziej tajemniczych współczesnych pisarek. Nie pokazuje się na festiwalach, nie bierze udziału w spotkaniach literackich, nie udziela wywiadów, tajemnicą okryte jest nawet miejsce, w którym mieszka. Pisze jedną książkę na 10 lat. Podobno powiedziała swojemu wydawcy, że własny potencjał ocenia na pięć powieści, pięć historii. Do tej pory ukazały się trzy, a każda jest wydarzeniem. "Szczygieł" okrzyknięty został jednym z najważniejszych tytułów ostatnich lat. Powieść zdobyła Nagrodę Pulitzera i Carnegie Medal, znalazła się na listach najlepszych powieści roku ponad trzydziestu opiniotwórczych mediów. Była bestsellerem między innymi w Stanach Zjednoczonych, Francji, Włoszech i Niemczech. Wszystkie trzy powieści Donny Tartt ukazały się już po polsku, przed nami właśnie premiera "Małego przyjaciela", którą to powieść Donna Tartt napisała choronologicznie jako drugą. To wciągająca niczym tradycyjna baśń, dziejąca się na amerykańskim Południu, epicka opowieść o dojrzewaniu i poszukiwaniu sprawiedliwości, W Kole Kultury o tajemnicach autorki i o redaktorskiej pracy nad jej tytułami opowie Alicja Gałandzij z wydawnictwa Znak, której zawdzięczamy ukazanie się książek w krakowskiej oficynie.
Posłuchaj wypowiedzi
Przemysław Semczuk na nowo próbuje zbadać sprawę, która była tematem reportaży, książek i filmów, a nigdy do końca nie została wyjaśniona. Dzięki tej książce przeniesiemy się znowu w lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte, kiedy to w Zagłębiu doszło to serii zabójstw a ofiarami były tylko kobiety. Semczuk nie koncentruje się na opisie zbrodni, tylko raczej na śledztwie i kolejnych etapach ścigania tzw. "wampira z Zagłębia", a potem na procesie odbywającym się w wielkiej wynajętej poza sądem sali z udziałem publiczności. Przekopując setki stron akt sądowych szuka odpowiedzi na pytania gdzie popełniono błędy i tych błędów znajduje bardzo dużo. Tym bardziej, że choć na sali sądowej znajdowały się magnetofony i kamery, to te zapisy zostały zniszczone. Odsłuchanie nielicznych ocalałych taśm uświadomiło autorowi, że w wielu miejscach rozmijają się z zapisanym tekstem.
Nic też dziwnego, że po przeczytaniu książki Semczuka po raz kolejny zostajemy bez odpowiedzi. I bez pewności, że stracenie Zdzisława Marchwickiego było straceniem wampira. O tych wydarzeniach sprzed lat i o tym co po nich pozostało w archiwach porozmawiam w Kole Kultury z Przemysławem Semczukiem.