W I edycji Nagrody kapituła uhonorowała dwoje młodych poetów: To nagroda ex aequo. Krystyna Dąbrowska otrzymała nagrodę za tom „Białe krzesła” (wydany przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu), a Łukasz Jarosz za tom „Pełna krew” (Wydawnictwo Znak).
Laureaci to młodzi poeci, urodzeni w latach 70. Droga obojga do poezji była też dość kręta – Dąbrowska jest artystką, studiowała grafikę na warszawskiej ASP. Porównuje się do malarza: „który szkicuje sobie twarze i widoki, tylko zamiast kreski i plamy używam słów”. Jarosz pracuje jako nauczyciel w Olkuszu, gra w kilku zespołach rockowych na perkusji. Sam mówi o osobie: „jest lepszym muzykiem niż poetą”.
Dąbrowska debiutowała w 2006 roku tomem „Biuro podróży”, jej kolejny tom czekał dwa lata na wydanie. Jarosz pisze dużo i publikuje regularnie – „Pełna krew” to jego szósty tom wierszy.
Tegoroczni laureaci Nagrody im. Wisławy Szymborskiej funkcjonują poza środowiskiem literackim, mają naturę samotników i outsiderów, rzadko można ich spotkać na festiwalach literackich i targach książki.
Dabrowska w czasie uroczystości w Krakowie, apelowała do czytelników o pokonywanie strachu przed poezją. Bo jak powiedziała Radiu Kraków, widzi, że ten strach jest obecny nawet u dużo czytających ludzi.
Kapituła Nagrody im. Wisławy Szymborskiej wyróżniła właśnie tę suwerenność, umiejętność pisania poza modami, upartego poszukiwania własnej drogi twórczej. Te właśnie cechy stawiała wysoko Wisława Szymborska, która wymyśliła nagrodę literacką i która w testamencie powołała do życia Fundację. Nagroda przyznawana jest przez Fundację Wisławy Szymborskiej za tom poetycki wydany po polsku . Jej celem jest popularyzacja poezji. To pierwsza edycja a wysokość nagrody to 200 tysięcy złotych.
Rozmowa z laureatami i przewodniczącym kapituły Adamem Pomorskim w najbliższym literackim Kole Kultury w czwartek po godz. 21.00.