W okresie międzywojennym dwóch Polaków zachwycało wielotysięczną publiczność swoimi pokazami na ulicach miast. Wchodzili, często bez lin i zabezpieczeń, na najwyższe wówczas budynki. Był to Stefan Poliński, którego kariera zakończyła się tragicznie w styczniu 1928 roku we Lwowie i Feliks Nazarewicz, który wszedł na scenę kilka miesięcy później, w październiku 1928 roku w Krakowie. Kim byli i co sprawiło, że przeszli właśnie do legendy jako "człowiek-mucha" czy "człowiek-pająk"? Gościem Marzeny Florkowskiej jest dr Arkadiusz Więch z Instytutu Historii UJ.
Posłuchaj wypowiedzi
Fot. Feliks Nazarewicz na dachu Pałacu Prasy w Krakowie, NAC