- Chorowałam na anoreksję w latach osiemdziesiątych. Był to czas, kiedy ta choroba nie była dobrze znana. Nie umiano jej jeszcze ani diagnozować, ani leczyć, bo zajmowano się głównie ciałem, podczas gdy problemem jest przede wszystkim psychika. I rzeczywiście, podobnie jak bohaterce książki, zdarzyło mi się być na oddziale, gdzie leczono choroby dojrzewania, jak to się wtedy nazywało - mówi w rozmowie z Sylwią Paszkowską scenarzystka i pisarka, autorka m. in. przejmującej powieści "Przeciwciało".