Podczas kampanii wyborczej rodzina Byrcynów zadeklarowała, że po blisko dziesięciu latach sporu, zgadza się na udostępnienie swoich terenów dla narciarzy. Aby jednak tak się stało, zarówno rodzina Byrcynów jak i pozostali właściciele terenów, po których poprowadzona jest trasa, muszą podpisać stosowne umowy z Polskimi Kolejami Linowymi.
Posłuchaj co mówi burmistrz Leszek Dorula
Leszek Dorula, burmistrz Zakopanego zapewnia, że negocjacje bliskie są szczęśliwego finału. "Pan prezes przedstawił, że zostały drobne szczegóły. Jest szansa, że w tym roku to zostanie zawarte. Prezes powiedział, że równocześnie chce podpisać umowy ze wszystkimi właścicielami nieruchomości na Gubałówce" - podkreśla Dorula.
Nawet jednak ewentualne podpisanie niezbędnych umów nie kończy problemów z trasą narciarską na Gubałówce. PKL tłumaczy, że trasa wymaga w wielu miejsc prac i zmiany profilu. Konieczna jest również odbudowa instalacji do sztucznego śnieżenia nartostrady, która biegnie wzdłuż toru kolejki linowo-terenowej na zakopiańską Gubałówkę.
(Przemysław Bolechowski/ko)