Śmieci wciąż obecne na tatrzańskich szlakach. Co prawda podczas niedawnej akcji Czyste Tatry zebrano niespełna 300 kilogramów odpadów, ale to nie oznacza, że turyści przestali zostawiać przy szlakach różnego rodzaju rzeczy. Praktycznie codziennie, szczególnie w rejonach dolin, zbiera się mnóstwo różnego rodzaju śmieci. Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego ubolewa, że wciąż są osoby, które wyrzucają w górach, co popadnie.
Posłuchaj co mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego
- Turyści potrafią zostawiać plastikowe butelki, chusteczki czy puszki. To obrzydliwy obyczaj. Zakopywanie śmieci, zostawianie ich pod kamieniem to zły zwyczaj. Butelka szybko się nie rozłoży. Wynośmy śmieci z Tatr - apeluje Ziobrowski.
Wbrew oczekiwaniom części turystów przy szlakach nie są rozstawione kosze na śmieci. Jak tłumaczą przyrodnicy, jest to niemożliwe, gdyż resztki jedzenia i odpadki zapachem kusiłyby dzikie zwierzęta. Wtedy zaczęłyby się one pojawiać w miejscach uczęszczanych przez ludzi. Dodatkowo to co wyrzucane jest do koszy, nie nadaje się jako pożywienie dla dzikich zwierząt. Na szczęście podczas corocznych akcji sprzątania Tatr za każdym razem zbierana jest mniejsza ilość śmieci ze szlaków. To daje nadzieję, że coraz więcej turystów jest świadoma ekologicznie.
(Przemysław Bolechowski/ko)