Plaga omdleń turystów na tatrzańskich szlakach. Codziennie ratownik dyżurny TOPR odbiera po kilka wezwań do osób, które na skutek odwodnienia i wysokich temperatur zasłabły na szlakach. W wielu przypadkach stan turystów jest tak poważny, że trzeba ich transportować śmigłowcem do Zakopanego.
W środę tego typu wezwania nadeszły m.in. z doliny Pięciu Stawów i z Zawratu. Ratownicy TOPR tłumaczą w rozmowie z Radiem Kraków, że upalna aura i odwodnienie powodują, że wytrzymałość i kondycja na trudnych górskich szlakach szybko spadają.
W Tatrach podobnie jak w całym kraju od ubiegłego tygodnia jest upalnie, choć temperatury w wysokich górach są niższe niż w Zakopanem. Ale lekarze ostrzegają - w Tatrach słońce ma mocniejszą ekspozycję i przy wysiłku fizycznym znacznie łatwiej o szybkie odwodnienie i wyczerpanie.
/P. Bolechowski, Wacha/