Kolejne zdarzenie, a raczej poważny wypadek w Tatrach. Jak informuje ratownik dyżurny TOPR do centrali dotarło zgłoszenie o upadku z dużej wysokości. Według relacji świadków do zdarzenia doszło w okolicy Małego Koziego Wierchu czyli na słynnej Orlej Perci. W tej rejon wysłano ratowników. Turysta trafił do jednego z krakowskich szpitali.
posłuchaj Andrzeja Maciaty, dyżurnego ratownika TOPR
Wcześniej ratownicy TOPR interweniowali w rejonie Rysy Zaruskiego w masywie Koziego Wierchu. Jak powiedział w rozmowie z Radiem Kraków dyżurny ratownik TOPR, mężczyzna szedł szlakiem na Granaty, zabłądził i dotarł do miejsca z którego nie mógł się wydostać. Na pomoc turyście wysłano śmigłowiec. Mężczyzna nie odniósł obrażeń, jest już bezpieczny.
posłuchaj Andrzeja Maciaty
W górach przez całe wakacje na szlakach widać tłumy turystów, ale ostatnie dni - tzw. długi weekend - to już rekordowa frekwencja stąd i sporo interwencji ratowników TOPR i zdarzeń w Tatrach.
Szacuje się, że codziennie na tatrzańskie szlaki wchodzi kilkadziesiąt tysięcy osób. Tłoczno jest nie tylko w dolinach ale i na szlakach wysokogórskich. W ciągu dnia ustawiają się kolejki czekających turystów na wejście na szczyt Giewontu. Na Orlej Perci również od rana widać spory ruch...
Przemysław Bolechowski/bp