Sierpniowe oberwanie chmury ulicę Kościeliską zamieniło w rwącą górską rzekę. Wezbrana woda zalewała piwnice i partery domów oraz garaże. Poszkodowani liczyli na pomoc finansową w usuwaniu szkód, ale jak się okazało się nie wszystkim się ona należy. Ci, którzy w swoich domach prowadzą działalność gospodarczą nie dostaną ani złotówki. A jak mówią, oni również ponieśli ogromne straty wyrządzone przez żywioł.
- Pomieszczenia gospodarcze zostały zalane. Uszkodzone zostały też sprzęty, które tam się znajdowały - skarżą się w rozmowie z Radiem Kraków mieszkańcy Zakopanego.
Komisja z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej była i oceniała szkody, ale urzędnicy tłumaczą, że zasiłek nie przysługuje w sytuacji, gdy ktoś w zalanych pomieszczeniach prowadzi działalność gospodarczą. Władze Zakopanego również rozkładają bezradnie ręce i obiecują jedynie, że poprawione będą na koszt gminy przepusty, które podczas powodzi nie zdały egzaminu.
Niestety wszystko wskazuje na to, że poszkodowani drobni przedsiębiorcy nie dostaną ani złotówki.
(Przemek Bolechowski/ew)