Jak informuje reporter Radia Kraków, na kantor wymiany walut w tej miejscowości napadło trzech sprawców. Napastnicy rozpylili w kantorze gaz, który obezwładnił pracowników - zrabowali około 200 tysięcy złotych. Trwa pościg za sprawcami, którzy uciekają granatowym kombi.
Napadnięty, pan Adrian, mówi, że wszystko potoczyło się błyskawicznie i nie miał szans na jakąkolwiek obronę.
- Gdy wyszedłem z auta, jakiś mężczyzna strzelił mi w oczy gazem, drugi mnie pobił - mówi pracownik kantoru - Widać wszystko na monitoringu. miał czapkę "bejsbolówkę", na nią założony kaptur. Myślę, że ma około 25, 26 lat.
Na miejscu napadu cały czas pracuje jeszcze ekipa dochodzeniowa policji, są przesłuchiwani świadkowie, mundurowi przeglądają też monitoring, aby jak najdokładniej ustalić rysopis sprawców. Nie wiadom,o czy bandyci uciekali w stronę zakopianki czy też na pobliską Słowację. Drogi wokół Jabłonki wciąż są patrolowane przez liczne radiowozy, jak dotąd nie udało się natrafić na ślad napastników.
Kilka dni temu w Bochni nieznany sprawca zastrzelił pracownika kantoru i ranił towarzyszącą mu kobietę. Napastnika tropi specjalna policyjna grupa. Przeczytaj o napadzie w Bochni TUTAJ.
(Przemek Bolechowski/ew/ko)