Specjaliści dokonują corocznego przeglądu urządzeń technicznych kolei linowej. W tym roku sprawdzany jest między innymi hamulec awaryjny w każdym z wagoników. Musi być on na tyle sprawny aby w razie potrzeby wagonik stanął w miejscu a nie zsuwał się w dół po linach nośnych. Paweł Murzyn, dyrektor ds. technicznych Polskich Kolei Linowych tłumaczy w rozmowie z reporterem Radia Kraków, że test ten jest bardzo ważny jeśli chodzi o bezpieczeństwo pasażerów.
- Gdyby lina napędna się zerwała, wagonik mógłby sobie bezkrytycznie powędrować na dół. Żeby tak nie było, musi zadziałać hamulec. Tę sytuację się symuluje poluzowaniem liny i się sprawdza czy wagonik się zatrzyma. To ciężka praca - podkreśla Murzyn.
Jeśli tylko wszystkie testy wyjdą pomyślnie, kolejka linowa na Kasprowy Wierch po przerwie ruszy w najbliższą sobotę. Jesienny przegląd pozwoli urządzeniom przez przerwy pracować w okresie jesiennym, ale przede wszystkim podczas sezonu narciarskiego. Do piątku zdobycie Kasprowego Wierchu możliwe jest tylko pieszo.
(Przemysław Bolechowski/ko)