Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Biletowe podziemie przy kolejce na Kasprowy Wierch. PKL próbuje walczyć, ale jest bezsilne

Nie pomógł internetowy system sprzedaży, barierki przy kasie i dodatkowi ochroniarze - bilety wjazdu kolejką na Kasprowy Wierch wciąż najłatwiej kupić u konika. Dzięki temu można ominąć długą zazwyczaj kolejkę. Oczywiście odpowiednio drożej.

Biletowe podziemie przy kolejce na Kasprowy Wierch. PKL próbuje walczyć, ale jest bezsilne
fot: Przemysław Bolechowski

PKL już jakiś czas temu wprowadziło możliwość kupna miejscówek na wjazd kolejką na Kasprowy przez internet. Mimo tego cały czas przy dolnej stacji kolejki, bilety te można kupić z tak zwanej drugiej ręki. Oferowane przy dolnej stacji kolejki bilety pozwalają wjechać na górę bez stania w sporej zazwyczaj kolejce, ale są też odpowiednio droższe. Jak przyznają narciarze cena takiego biletu jest najczęściej o kilkadziesiąt złotych wyższa w porównaniu do cennika.

- Kupiliśmy bilety od konika na godzinę 14.00. Nie popatrzyliśmy jednak na godzinę. Wolę zapłacić te 40 złotych więcej i już jechać na górę. Zawsze tak było, już 40 lat temu tak było. Pod tym względem nic się nie zmieniło - mówią narciarze.

- Odsprzedanie biletu nie jest zabronione prawem - tak bezsilność Polskich Kolei Linowych tłumaczy Janusz Ryś, prezes tej spółki. "To dla nas problem prestiżowy. To zjawisko widać. Każdy klient, który podchodzi pod kasy widzi, że są osoby sprzedające bilety znacznie drożej. Jest jednak bardzo duże grono klientów, którzy akceptują ten poziom cenowy. Oni sami nakręcają to zjawisko. Bilet na Kasprowy w drugim obiegu może kosztować 30-40 złotych drożej. Te bilety rozchodzą sie szybko. To pokazuje, że klienci to akceptują" - dodaje Ryś.

PKL już od lat walczy z tak zwanymi konikami. Nie pomogli jednak dodatkowi ochroniarze czy barierki przy kasie, żeby odgrodzić narciarzy i turystów od pokątnych sprzedawców. Polskie Koleje Linowe zapowiadają, że nadal będą tak zmieniać system sprzedaży biletów na Kasprowy Wierch, aby choć trochę zminimalizować tego typu zjawiska.

Problem dotyczy tylko Kasprowego Wierchu, gdzie wagoniki zimą zabierają niewielką ilość pasażerów. Wjazd koleją linowo-terenową na Gubałówkę, bez względu na ilość chętnych, odbywa się praktycznie na bieżąco.

(Przemysław Bolechowski/ko)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć