- Prezes miał prawo być tą sytuacją zniesmaczony, ale każdy radny ma swój mandat i pogląd na to, jak ma być zarządzane województwo - tak wicerzeczniczka i posłanka PiS Urszula Rusecka skomentowała na antenie Radia Kraków słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnijmy, po spektakularnej porażce Łukasza Kmity w wyborze na marszałka Małopolski mówi się o buncie w PiS. „Czasem nowi ludzie, tacy z wyższej półki, w sensie intelektualnym, niektórym się nie podobają” - powiedział Jarosław Kaczyński.
- Może zabrakło rozmowy między radnymi, która by zaspokoiła ambicje i pomysły radnych na Małopolskę. Wierzę, że to się nie powtórzy i KO nie będzie rządziła w Małopolsce. Małopolanie wybrali PiS. Poprzednia kadencja minęła pod znakiem dużego rozwoju i dobrego zarządzania Małopolską - mówiła posłanka Rusecka w Radiu Kraków.
Urszula Rusecka (PiS): Sytuacja z posiedzenia Sejmiku jest niedopuszczalna. To się nie powtórzy
Dopytywana, czy zdaniem prezesa Kaczyńskiego radni PiS, którzy nie poparli Łukasza Kmity, są z niższej półki intelektualnej, odpowiedziała, że z pewnością nie to miał na myśli prezes.
- Ja bym to interpretowała tak, że przeważyły indywidualne spojrzenia i pomysły na Małopolskę. Żeby wygrywać, potrzebna jest drużyna. Ta małopolska drużyna PiS będzie dalej zarządzać naszym regionem - dodała.
Przypomnijmy, PiS w 39-osobowym sejmiku małopolskim ma większość i dysponuje 21 mandatami. Koalicja Obywatelska ma 12 mandatów, a Trzecia Droga – sześć. Łukasz Kmita był jedynym zgłoszonym kandydatem. Poparło go jednak tylko 13 z 20 radnych PiS, obecnych na pierwszej sesji nowej kadencji. 22 radnych było przeciw jego kandydaturze, dwóch wstrzymało się od głosu.