Wadowicki pyłomierz w poniedziałek wieczorem zarejestrował 1100% normy ilości pyłu zawieszonego PM10. "Choć wadowiczanie od dwóch lat są informowani o tym jak dbać o czystość powietrza, na realną poprawę sytuacji trzeba będzie poczekać" - mówi Mateusz Klinowski, burmistrz Wadowic.
- Zlikwidowaliśmy do tej pory 107 pieców węglowych. Likwidowalibyśmy każdego roku 1000, gdyby nie zmiana polityki rządu, który zlikwidowal program KAWKA. Mam nadzieję, że rząd sobie uświadomił ten błąd i wróci do tych rozwiązań. Jakbyśmy utrzymali dzisiejsze tempo to potrzebujemy 70 lat na zlikwidowanie smogu - podkreśla Klinowski.
Od tygodnia dzięki Krakowskiemu Alarmu Smogowemu Wadowice kontrolują jakość powietrza w centrum miasta. W tym czasie niektóre wskazania pokazywały nawet piętnastokrotne przekroczenie norm pyłu zawieszonego PM10. Dla porównania w poniedziałek wieczorem w Krakowie smog był prawie o połowę mniejszy niż w Wadowicach.
(Katarzyna Maciejczyk/ko)