Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Małopolsce zachodniej spór o lokalizację fabryki przerabiającej baterie i katalizatory

Jedna z firm rozważa taką budowę na terenie po zlikwidowanej kopalni "Upadowa" na granicy Libiąża i Chełmka. Stara się o tzw. decyzję środowiskową. Tymczasem mieszkańcy i część samorządowców już zapowiada, że do powstania zakładu nie dopuści.

W Małopolsce zachodniej spór o lokalizację fabryki przerabiającej baterie i katalizatory
fot: Marek Mędela

Posłuchaj wypowiedzi

W tej sprawie nic jeszcze nie jest przesądzone. Trwa postępowanie. Firma z Grodziska Mazowieckiego planuje na terenie dawnej kopalni "Upadowa" budowę zakładu przetwarzającego baterie i zużyte katalizatory.

Firma chce odzyskiwać metale szlachetne, utylizując bateria z komórek, laptopów i katalizatorów - mówi burmistrz Libiąża Jacek Latko. Firma zdobyła europejskie pieniądze na działalność. Wszystko ma być innowacyjne i nowoczesne, a zakład ma zatrudnić około 150 osób - mówi Maciej Dudzic, przedstawiciel inwestora. - Projekt jest bezpieczny, podlega audytowi organów krajowych i unijnych. Technologie są opracowane we współpracy z uczelniami i instytutami badawczymi - tłumaczy.

Mimo takich zapewnień sąsiedztwa zakładu obawiają się mieszkańcy Kosówek - dzielnicy Libiąża. Jak mówią zatruje środowisko i wpłynie na zdrowie mieszkańców.

Alarm także w sąsiednim Chełmku. Protestuje rada miejska i burmistrz. Andrzej Saternus mówi Radiu Kraków, że tego typu inwestycja około 300 metrów od dużego osiedla jest nie do zaakceptowania. W sąsiedztwie 9-tysięcznego miasta zakład, który ma mieć 11 dwudziestometrowych kominów, kilka hal o wysokości 18 metrów z huczącymi wentylatorami przez całą dobę. I to wszystko w środku  leśnego kompleksu, który ma kilkaset hektarów. To nieporozumienie - mówi burmistrz.

To argumenty na wyrost - odpowiada Maciej Dudzic. Wyjaśnia, że teren w Libiążu ma 20 hektarów i to teren przemysłowy. - Jeśli nie powstanie tu ta inwestycja, to powstanie inna, może o znacznie gorszych oddziaływaniach i prowadzona przez niewiarygodny podmiot- mówi.

Rozmowy z inwestorem wciąż trwają. Uwagi do toczącego się postępowania zgłosił już Urząd Marszałkowski i Wody Polskie. Decyzji środowiskowej jeszcze nie ma, a burmistrz Latko stara się studzić emocje. Na pewno nie pozwolę na żadną inwestycję, która by zaszkodziła mieszkańcom.

Niewykluczone, że aby przedłużyć i wstrzymać postępowanie Libiąż będzie chciał uchwalić plan zagospodarowania dla terenów po byłej kopalni. Dokument mógłby zakazać budowy w tym miejscu uciążliwych zakładów.

Oprócz Libiąża firma bierze pod uwagę trzy inne lokalizacje w południowej Polsce, gdzie zbuduje zakład. Decyzja ma zostać podjęta wiosną.

Marek Mędela/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego