Policja, weterynarze i specjalna gminna komisja wyjaśniają, co stało się z pszczołami w Brzeźnicy niedaleko Skawiny. W gminie padło około 200 pszczelich rodzin. Straty bartników są ogromne.
Pszczelarze podejrzewają, że winę za wyginięcie owadów ponoszą rolnicy, którzy mogli użyć oprysku, który zaszkodził pszczołom. Śledztwo prowadzi policja w Wadowicach. Martwe pszczoły zostały też przekazane do specjalnego laboratorium, w którym specjaliści zbadają, co mogło im zaszkodzić.
(Marek Mędela/ew)